Od początku 2026 r. obowiązują nowe, surowe przepisy.
Dość często bywa, iż korytarz czy piwnica stają magazynem, bo na pewne rzeczy w mieszkaniu robi się po prostu za ciasno. Przenosimy tam więc rowery, sprzęt sezonowy, stare meble.
Części wspólne. Co jest zakazane?
Istnieją rzeczy, które z prawnego (i nie tylko) punktu widzenia z pewnością nie powinny w budynku mieszkalnym się znajdować.
- Nie chodzi tu o „czepialstwo" zarządców, ale o realne zagrożenie życia i mienia. Straż pożarna, regulaminy wspólnot i spółdzielni często przypominają, iż ignorowanie zasad może skończyć się mandatami, nakazem usunięcia rzeczy, a w skrajnych przypadkach choćby odpowiedzialnością karną – ostrzega bezprawnik.pl.
Z pewnością niebezpieczną sytuację stwarza używanie i wystawianie butle gazowych propan-butan. Bywa, iż lokatorzy używają ich w ramach oszczędności lub np. używając grilla gazowego. Zdarza się, iż po sezonie takie butle lądują w piwnicy, na balkonie czy tarasie.
Zgodnie z przepisami gaz z butli może być stosowany tylko i wyłącznie w budynkach, w których nie ma instalacji gazowej z sieci. I to w ściśle określonych miejscach i warunkach.
Logiczne, iż nie wolno w blokach czy kamienicach przechowywać cieczy łatwopalnych (np. nafty, benzyny, lakierów, rozpuszczalników). Ich opary mogą doprowadzić do pożaru. Zabronione są także petardy, fajerwerki i race.
Problem z drogami ewakuacyjnymi
Wiele osób nie zwraca uwagi na drogi ewakuacyjne.
- Każdy, kto kiedykolwiek mieszkał w bloku, wie, iż na korytarzach i klatkach schodowych stoją rowery, hulajnogi, wózki, sanki, kartony czy meble. Wszystko to może opóźnić ewakuację w razie pożaru, a także spowodować jego rozniecenie i eskalację. Straż podkreśla, iż każdy mkw. w drodze ewakuacyjnej jest na wagę życia i choćby najlepsza akcja ratunkowa może nie zdążyć, jeżeli przejścia są zablokowane – dodaje bezprawnik.pl.
Nowelizacja Kodeksu wykroczeń mocno podniosła kary za sprowadzenie niebezpieczeństwa pożaru. W przypadku kontroli i stwierdzenia blokowania dróg ewakuacyjnych straż pożarna może ukarać mandatem do 5000 zł. jeżeli wykroczeń jest więcej, kara może wzrosnąć do 6000 zł.
Bywa, iż w emocjach lokator, nie zgadzający się z opinią strażaków, odmawia przyjęcia mandatu. Ma prawo, sprawa trafia do sądu, a tam może być…. Jeszcze drożej. Grzywna za sprowadzenie zagrożenia pożarowego może wynieść choćby 30 000 zł.
Uwaga: jeżeli dojdzie do pożaru i czyjeś prywatne rzeczy utrudniają akcję ratowniczą, ich właściciel narażony jest na odpowiedzialność karną. Za zagrożenie życia lub zdrowia innych mieszkańców grozi do 10 lat więzienia, a jeżeli ktoś zginie — kara może wynieść choćby do 12 lat.



