Zima nie wybacza zapominalskim i nie bierze jeńców. Wystarczy raptem kilka godzin na ekstremalnym mrozie, a codzienne przedmioty mogą stać się źródłem niemałych problemów. Szczególnie niebezpieczne są gazowane napoje. Gdy myślimy tylko o jak najszybszym przemieszczeniu się między samochodem a budynkiem, nietrudno o pozostawienie ich w samochodzie na noc.
REKLAMA
Zobacz wideo "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w sukcesie". Anastazja Kuś w "Z bliska"
Dlaczego nie należy trzymać napojów gazowanych w aucie? Zimno potrafi zamienić go w zagrożenie
W takich warunkach gazowane napoje mogą zamarznąć, a po rozmrożeniu butelka grozi eksplozją. Dosłownie. Dlaczego tak się dzieje? To kwestia zamarzającego płynu, który zwiększa swoją objętość, a dwutlenek węgla w zamkniętej przestrzeni, znajdującej się pod ciśnieniem jedynie pogarsza sprawę.
choćby zmiana sytuacji i powrót do dodatnich temperatur może skończyć się nagłym pęknięciem, rozerwaniem, a choćby wybuchem. W rezultacie może czekać nas przykra niespodzianka w kabinie samochodu w postaci licznych, porozrzucanych kawałków plastiku i sporego, lepiącego się bałaganu.
Zostawił puszkę w samochodzie. Pokazał, co zastał po powrocie
Przykład? Nie trzeba go szukać daleko. Na Instagramie na profilu @recenzjazycia użytkownik udokumentował konsekwencje pozostawienia napoju z bąbelkami w samochodzie, gdy mrozy dają się we znaki. Widzimy, iż zawartość puszki rozlała się nie tylko na tapicerkę, ale także nie oszczędziła innych elementów wnętrza.
Uważaj na gazowane napoje na mrozie.
- przestrzega i przypomina, iż czasem pozornie drobna nieuwaga może skończyć się dużym problemem.

2 dni temu










