Gigantyczny pożar wierzchołkowy pod Warszawą. | Fot. st. asp. Maciej Krysiński – KM PSP m. st. Warszawy.Ogień strawił 300 hektarów. Ewakuowano blisko 100 osób
Katastrofalny pożar, który wybuchł w czwartkowe popołudnie w rejonie miejscowości Międzylesie, zniszczył już ogromny ekosystem leśny. Według najnowszych szacunków płomienie objęły obszar około 300 hektarów. Ze względu na gęste zadymienie oraz bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi, służby podjęły decyzję o przymusowym wywiezieniu ze strefy zagrożenia około 100 mieszkańców okolicznych terenów.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński przekazał w oficjalnym komunikacie na platformie X, iż sytuacja przestała się pogarszać, jednak ratownicy nie mogą ogłosić pełnego sukcesu. Na drodze do ugaszenia pogorzeliska stoją wyjątkowo niesprzyjające warunki atmosferyczne.
Komunikat szefa MSWiA: „Pożar w powiecie wołomińskim – sytuacja stabilna, pożar na tę chwilę opanowany, ale przez cały czas duże zagrożenie ze względu na suszę i silny wiatr. Wielka praca już zrobiona” – podsumował minister Marcin Kierwiński.
Armia ratowników na miejscu. Ściągnięto elitarne posiłki
Wiceszef resortu spraw wewnętrznych Wiesław Leśniakiewicz podkreślił, iż choć zgromadzony kapitał ludzki i sprzętowy pozwala na blokowanie rozprzestrzeniania się ognia, to ostateczny czas trwania akcji jest niemożliwy do przewidzenia. Kluczowym wyzwaniem stała się konieczność ciągłej rotacji personelu. Strażacy pracujący w ekstremalnym upale i dymie od wielu godzin muszą być sukcesywnie zastępowani przez świeże siły odwodowe.
Z tego powodu do powiatu wołomińskiego ściągane są wyspecjalizowane formacje z całego kraju. Do akcji zaangażowano m.in. studentów Akademii Pożarniczej, kadetów ze Szkoły Aspirantów PSP w Krakowie oraz żołnierzy WOT. Do bazy operacyjnej dołączyły także elitarne grupy leśne GFFF (Ground Forest Fire Fighting) z Poznania, Łodzi, Lublina, Olsztyna, a w godzinach wieczornych rzeszowski moduł uderzeniowy z Podkarpacia. Formacje te charakteryzują się zdolnością do prowadzenia autonomicznych działań gaśniczych w skrajnie trudnym, niedostępnym dla pojazdów terenie.
Termowizja w nocy i bilans operacyjny
Po zapadnięciu zmroku piloci samolotów gaśniczych i śmigłowców zostali zmuszeni do uziemienia maszyn. Dowództwo nie przerwało jednak działań o charakterze taktycznym. Do monitorowania pogorzeliska wykorzystano flotę bezzałogowych dronów wyposażonych w czułe kamery termowizyjne. Pozwala to na bieżąco lokalizować podziemne i ukryte źródła ciepła oraz natychmiast wysyłać w te miejsca naziemne odwody, zanim wiatr rozdmucha nowe iskry.
Podsumowanie sił i skali katastrofy na Mazowszu
| Liczba ratowników na froncie | 1 127 osób (Państwowa i Ochotnicza Straż Pożarna) |
| Liczba pojazdów bojowych | 295 zastępów strażackich |
| Wyspecjalizowane moduły | 4 kompanie gaśnicze oraz 6 elitarnych grup leśnych GFFF (w tym Podkarpacie) |
| Szacowane straty terytorialne | Ok. 300 hektarów lasu |
| Bilans ewakuacyjny | Około 100 osób bezpiecznie przetransportowanych poza strefę zagrożenia |
Wilgotność ściółki poniżej 10 procent. Minister ujawnia zatrważające dane
Głos w sprawie katastrofy zabrała również minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Z ustaleń służb leśnych wynika, iż zarzewie ognia pojawiło się w lesie należącym do rąk prywatnych, z którego dopiero później pożar przelał się na tereny zarządzane przez Lasy Państwowe. Po pełnym stłumieniu żywiołu leśnicy przeprowadzą dokładną inwentaryzację i zdecydują o przyszłej rewitalizacji zniszczonego ekosystemu.
Szefowa resortu klimatu przedstawiła opinii publicznej alarmujące statystyki dotyczące stanu hydrologicznego polskich lasów. Sytuacja jest anomalią jak na tę porę roku.
– W lasach pozostaje bardzo sucho, wilgotność ściółki leśnej jest poniżej 10 proc., co sprawia, iż każdy pożar rozprzestrzenia się bardzo szybko. Tego typu parametry są charakterystyczne dla przełomu lipca i sierpnia, kiedy mamy upalne, bezdeszczowe i mocno nasłonecznione lato – alarmuje Paulina Hennig-Kloska.
Minister dodała, iż od początku roku w Polsce odnotowano już niemal 4 tysiące pożarów lasów. To porażający skok o 1,5 tysiąca incydentów więcej w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. W związku z tym katastrofalnym bilansem IMGW wydał najwyższe alerty pożarowe dla niemal całego kraju (z wyłączeniem pasa północnego). Synoptycy i strażacy apelują o bezwzględny zakaz używania otwartego ognia, grillowania oraz wyrzucania niedopałków papierosów w pobliżu terenów zielonych.
Opracowanie na podstawie wieczornego raportu operacyjnego MSWiA, oficjalnych komunikatów Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej oraz danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

1 godzina temu









