3 rzeczy, których nie należy robić zimą. Unikaj jak ognia, a kwiaty na wiosnę wystrzelą jak z procy

2 godzin temu
Zimą domowe rośliny przechodzą w tryb oszczędny, choć nie zawsze widać to od razu. Krótkie dni i ograniczony dostęp do światła sprawiają, iż choćby odporne gatunki funkcjonują inaczej niż latem. W tym okresie łatwo popełnić błędy, które gwałtownie odbiją się na ich kondycji. Trzy z nich pojawiają się najczęściej i mogą prowadzić do poważnych problemów.
Sezon grzewczy oraz ciemne miesiące stanowią dla roślin doniczkowych poważne wyzwanie. Z jednej strony ciepłe mieszkania, z drugiej brak słońca i suche powietrze tworzą warunki dalekie od idealnych. Wiele osób, działając w dobrej wierze, nieświadomie szkodzi swoim roślinom. Właśnie dlatego zimowa pielęgnacja wymaga zmiany nawyków i większej uważności.

REKLAMA







Zobacz wideo Przesadzajcie, a urośniecie! Oto, jak powinno się przesadzać rośliny doniczkowe!



Nadmiar wody i nawozu osłabia rośliny. Zimą ich potrzeby są znacznie mniejsze
W okresie od późnej jesieni do końca zimy większość roślin wyraźnie spowalnia wzrost. Przy ograniczonym świetle zużywają mniej wody i składników odżywczych niż w cieplejszych miesiącach. Podlewanie według letniego schematu często kończy się przelaniem i gniciem korzeni, które zimą postępuje wyjątkowo szybko. Ziemia powinna lekko przeschnąć, zanim roślina znów dostanie porcję wody, a jej nadmiar nie może zalegać w osłonce ani na podstawce. Równie istotne jest nawożenie, a adekwatnie jego całkowity brak. W zimowych miesiącach większości roślin nie nawozi się wcale, choćby jeżeli wyglądają gorzej, ponieważ ich metabolizm jest wyraźnie spowolniony. Wyjątkiem mogą być rośliny doświetlane sztucznie lub intensywnie kwitnące zimą, jednak i w ich przypadku nawożenie powinno być bardzo ostrożne i ograniczone.


Przeciągi i zimne szyby niszczą liście. Jeden podmuch może wyrządzić duże szkody
Świeże powietrze jest potrzebne także zimą, jednak sposób wietrzenia ma ogromne znaczenie. Zimne przeciągi działają na rośliny doniczkowe wyjątkowo agresywnie, zwłaszcza te pochodzące z cieplejszych stref klimatycznych. choćby krótki kontakt liści z mroźnym powietrzem może prowadzić do trwałych uszkodzeń. Dlatego podczas wietrzenia warto odsunąć rośliny od okna lub osłonić je grubszą zasłoną. Problemem bywa także sam kontakt z szybą. Liście często dotykają zimnego szkła, które ma znacznie niższą temperaturę niż powietrze w pokoju. W takich warunkach łatwo o przemrożenia i brązowe plamy na liściach. Kilka centymetrów odstępu od okna wystarczy, by uniknąć kłopotów.


Suche powietrze z kaloryferów szkodzi liściom. Rośliny tracą wilgoć szybciej niż latem
W okresie zimowym wiele roślin trafia na parapety, pod którymi działają grzejniki. Ciepłe, suche powietrze powoduje intensywne parowanie wody z liści, co prowadzi do ich przesuszenia. Objawia się to brązowymi końcówkami liści, ich wiotczeniem lub utratą naturalnego połysku. W takich warunkach samo podlewanie nie wystarcza. Pomocne jest regularne zraszanie liści letnią wodą, o ile roślina nie kwitnie i nie posiada delikatnego owłosienia, a wilgoć nie utrzymuje się długo na powierzchni liści. Dobrym rozwiązaniem są także nawilżacze, miski z wodą ustawione obok donic lub okresowe prysznice pod letnią wodą, które pozwalają chwilowo poprawić mikroklimat wokół roślin. Rośliny stojące nad kaloryferem wymagają częstszej kontroli wilgotności podłoża, ponieważ ziemia wysycha tam znacznie szybciej.
Idź do oryginalnego materiału