6 typów mężczyzn, którzy pozostawią bolesne rysy na psychice. Unikaj ich jak ognia

3 tygodni temu

Nie każdy ból w relacji bierze się z braku miłości.
Czasem rodzi się z kontaktu z kimś, kto niszczy powoli, często nieświadomie, a czasem całkiem świadomie.

Nie chodzi o demonizowanie mężczyzn.
Chodzi o rozpoznanie schematów, które zbyt często kończą się lękiem, poczuciem winy i utratą własnej wartości.

Oto sześć typów, przy których psychika płaci wysoką cenę.

1. Ten, który zawsze wie lepiej

Na początku imponuje pewnością siebie.
Z czasem zaczyna:

  • podważać Twoje decyzje,

  • umniejszać Twoje odczucia,

  • poprawiać Cię w każdej sprawie.

Nie krzyczy. Nie bije.
Ale powoli sprawia, iż przestajesz ufać własnemu myśleniu.

To relacja, w której Twoje „czuję” zawsze przegrywa z jego „wiem”.

2. Emocjonalnie nieobecny

Jest fizycznie, ale jakby go nie było.
Unika rozmów o uczuciach, milknie, gdy robi się trudno, ucieka w pracę, telefon, zmęczenie.

Przy nim uczysz się:

  • tłumić emocje,

  • nie prosić o bliskość,

  • udawać, iż wszystko jest w porządku.

Najbardziej boli nie to, iż odchodzi —
ale to, iż nigdy naprawdę nie przychodzi.

3. Ofiara świata

Zawsze ktoś mu coś zrobił.
Była partnerka była zła. Szef niesprawiedliwy. Los okrutny.

Nie bierze odpowiedzialności za nic.
A Ty z czasem:

  • zaczynasz go ratować,

  • tłumaczyć,

  • brać winę na siebie.

To relacja, w której Twoja empatia staje się narzędziem przeciwko Tobie.

4. Mistrz mieszanych sygnałów

Raz ciepły, raz chłodny.
Raz blisko, raz obojętny.
Raz zapewnia, iż mu zależy, a potem znika bez słowa.

Taki mężczyzna:

  • wzmacnia niepewność,

  • uzależnia emocjonalnie,

  • uczy życia w ciągłym napięciu.

Psychika nie odpoczywa tam, gdzie nic nie jest stabilne.

5. Ten, który przekracza granice „dla żartu”

Śmieje się z rzeczy, które bolą.
Bagatelizuje Twoje reakcje:

  • „przesadzasz”

  • „to tylko żart”

  • „nie masz dystansu”

Z czasem zaczynasz:

  • wstydzić się swoich granic,

  • milczeć,

  • dopasowywać się, żeby nie było konfliktu.

A granice naruszane regularnie zostawiają ślad — zawsze.

6. Ten, który kocha warunkowo

Jest czuły, gdy spełniasz oczekiwania.
Zimny, gdy jesteś sobą.

Miłość staje się nagrodą:

  • za posłuszeństwo,

  • za rezygnację z siebie,

  • za bycie „wystarczającą”.

W takiej relacji nie pytasz już:
„czy mnie kocha?”
Zaczynasz pytać:
„co muszę zrobić, żeby mnie nie stracić?”

Na koniec — ważne

Największe rysy na psychice nie powstają w jednej chwili.
Powstają po cichu. Z dnia na dzień. Z drobnych sygnałów ignorowanych z nadziei, iż „będzie lepiej”.

Zdrowa relacja:

  • nie wymaga ciągłego napięcia,

  • nie zabiera poczucia własnej wartości,

  • nie sprawia, iż boisz się być sobą.

Jeśli musisz się zmniejszać, żeby ktoś został —
to nie jest miłość. To ostrzeżenie.

Idź do oryginalnego materiału