Poziom wody w korycie Biebrzy i na torfowiskach jest niski, a zalegająca zeszłoroczna przesuszona roślinność jest podatna na powstanie i rozprzestrzenianie pożaru – powiedział PAP inspektor w Biebrzańskim Parku Narodowym Karol Wilczewski. Ryzyko pożarowe jest wysokie – ocenił.
Pożar w drugiej połowie 2020 r. był największym w historii Biebrzańskiego Parku Narodowego – objął powierzchnię 5,5 tys. ha, czyli niemal 10 proc. całego parku, w tym bagienne łąki oraz las w tzw. basenie środkowym. Kolejny – w kwietniu 2025 r. – objął około 450 hektarów. Ogień zajął wówczas łąki, trzcinowiska i przesuszony torf.
Inspektor ochrony przeciwpożarowej w Biebrzańskim Parku Narodowym Karol Wilczewski powiedział PAP, iż ryzyko pożarowe w Biebrzańskim Parku Narodowym jest wysokie.
– w tej chwili w korycie Biebrzy i na torfowiskach woda jest, ale jej poziom jest niski w stosunku do norm wieloletnich – zaznaczył. Podkreślił, iż jeszcze w marcu rzeka Biebrza znajdowała się w strefie wód wysokich i średnich z powodu roztopów. – Niestety, na początku maja stany wód opadły do strefy wody średniej i niskiej – dodał.
Powiedział, iż w siedliskach leśnych najbardziej narażone są drzewostany iglaste na siedliskach borowych, zwłaszcza w basenie dolnym doliny Biebrzy. Podkreślił, iż w ekosystemach nieleśnych (m.in. torfowiska – PAP), pomimo tego, iż rozpoczęła się już wegetacja, zalega jeszcze przesuszona, zeszłoroczna roślinność, która jest podatna na powstawanie i rozprzestrzenianie się pożarów.
Zwrócił uwagę, iż oba pożary z 2020 i z 2025 roku miały miejsce w ostatniej dekadzie kwietnia. – To okres zapewniający optymalne warunki do powstania i rozprzestrzeniania się pożarów w ekosystemach nieleśnych doliny Biebrzy. Jest to na tyle późno, iż zeszłoroczna roślinność przesusza się pod wpływem działania promieni słonecznych choćby przez kilkanaście godzin dziennie, jak i na tyle wcześnie, iż na glebach torfowych nie pojawiła się jeszcze tegoroczna roślinność zielna – podkreślił.
Wilczewski powiedział, iż po pożarze w 2020 r. natura odrodziła się stosunkowo szybko, ponieważ miał on charakter powierzchniowy i nie zniszczył głębokich warstw torfu. – Roślinność powróciła już w kolejnych miesiącach, a ptaki ponownie zasiedliły pogorzelisko – dodał.
– Natomiast po zeszłorocznym pożarze proces regeneracji jeszcze trwa – dodał. Zwrócił uwagę, iż na skalę uszkodzeń z 2025 r. wpłynął pożar wgłębny torfu, który doprowadził do wywracania się drzew.
Według Wilczewskiego w Biebrzańskim Parku Narodowym odtwarzana jest naturalna sieć cieków wodnych w dolinie Biebrzy, budowane są zastawki i progi na kanałach, co ma zatrzymać wodę na torfowiskach, minimalizując zagrożenie pożarowe. Dodał, iż zmodernizowano i rozbudowano monitoring pożarowy parku, zakupiono sprzęt i wyposażenie gaśnicze ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).

1 miesiąc temu







![W Krakowie stoi zabytkowy amerykański wóz strażacki. Mało kto wie o tym miejscu [ZDJĘCIA]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2026/07/amerykanska_straz_pozarna_woz_fabryczna_Krakow9.jpg)
![Połamane drzewa, uszkodzone dachy i 64 interwencje. Straż pożarna podsumowuje skutki burz [FOTO]](https://static2.halorzeszow.pl/data/articles/xga-16x9-polamane-drzewa-uszkodzone-dachy-i-64-interwencje-straz-pozarna-podsumowuje-skutki-burz-foto-1782930727.jpg)






