"Całe miasto wypełniło się robotnikami". Dlaczego doszło do protestów Czerwca '76?

1 godzina temu

Czerwiec '76 – dlaczego strajkujący wyszli na ulice?

Kluczowe wydarzenia Radomskiego Czerwca miały miejsce 25 czerwca 1976, dokładnie 50 lat temu.

W zasadzie całe miasto było wypełnione robotnikami, którzy opuścili swoje miejsca pracy, postanowili zastrajkować. Chodziło o podwyżki cen, które zostały ogłoszone przez premiera Piotra Jaroszewicza – wyjaśnia Michał Adamczyk z Instytutu Pamięci Narodowej w Radomiu. – Ludzie dowiedzieli się o nich z wieczornego wydania programu telewizyjnego. Jak wiemy, był wtedy tylko jeden kanał. Chcąc nie chcąc więc, siedząc przy wspólnym stole w domu, na tzw. domówkach – zwłaszcza iż były to imieniny Jana i Danuty, czyli imion bardzo popularnych – w tle słuchali o tym, iż produkty będą znacznie droższe.

Protestujący natarli na siedzibę KW PZPR w Radomiu, co doprowadziło do brutalnej pacyfikacji przez ponad 1,5 tys. funkcjonariuszy ZOMO.

Robotnicy zdawali sobie sprawę z tego, iż to nie urząd wojewódzki i nie urząd miejski są odpowiedzialne za wprowadzenie podwyżek, tylko właśnie Komitet Wojewódzki PZPR-u. Dziś możemy stanąć przed tym budynkiem i ilekroć ja jestem w Radomiu, zaglądam w jego długie okna. To zresztą ładny budynek, pamiętający historię. 25 czerwca 1976 roku, po dotarciu do gmachu budynku Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, demonstranci żądali negocjacji na temat wycofania podwyżek cen – dodaje Adamczyk.

Podpalenie, brutalna pacyfikacja i śmierć robotników

Z robotnikami rozmawiał sekretarz Jerzy Adamczyk, a potem pierwszy sekretarz Komitetu Wojewódzkiego Janusz Prokopiak, który około godziny 12:30 zadzwonił do Warszawy, do jednej z najważniejszych osób w państwie, sekretarza Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej Jana Szydlaka i przekazał mu postulaty protestujących. Kiedy robotnicy zapytali, kiedy dostaną odpowiedź, Prokopiak odparł, iż za dwie godziny. Był to przełomowy moment protestu. Zniecierpliwieni protestujący zaczęli radykalizować się około godziny 14:00. Część z nich przystąpiła do dewastowania wnętrza siedziby, a o godzinie 14:52 budynek został podpalony. Płonący budynek komitetu wojewódzkiego możemy dziś oglądać na dużym, panoramicznym zdjęciu, które znajduje się przed budynkiem – opowiada gość.

Kilkanaście minut po podpaleniu gmachu doszło do pierwszych starć z milicją.

Starć z siłami milicyjnymi, które sprowadzono z Kielc, z Lublina, z Warszawy, z Łodzi oraz z Wyższej Szkoły Oficerskiej Milicji Obywatelskiej w Szczytnie. W kulminacyjnym momencie 1,5 tys. funkcjonariuszy uzbrojonych w tarcze, pałki, gaz łzawiący. Mieli też armatki wodne, które w zasadzie w Radomiu z taką mocą użyte były po raz pierwszy – mówi Adamczyk. – Straż pożarna dostała wezwanie do pożaru, w pewnym momencie robotnicy zaczęli barykadować dojazd do budynku. Tego dnia ginie dwóch robotników, Jan Łabędzki i Tadeusz Ząbecki. Podczas ustawiania barykady jedna z naczep z płytami betonowymi przewróciła się, pod nią zginęli ci dwaj.

Porządek w mieście przywrócono dopiero późnym wieczorem, gdy władze oficjalnie ogłosiły wycofanie się z podwyżek cen. Zapowiedziano jednak niesprawiedliwy system rekompensat, ruszyła też fala represji wobec protestujących. Kilkaset osób zatrzymano, 314 skazano na areszt, a przed sądami stanęły 272 osoby (najwyższe wyroki wynosiły od 8 do 10 lat więzienia). Zatrzymanych przewożono do komend MO i aresztów, gdzie byli bici – przechodzili przez tzw. ścieżki zdrowia, które stały się swoistym symbolem Czerwca '76. Tysiące osób w kraju zwolniono z pracy z tzw. "wilczymi biletami", co uniemożliwiało im zatrudnienie w innych, państwowych zakładach i w praktyce pozbawiało środków do życia.

Kluczowy moment na drodze do odzyskania wolności

Protest robotniczy z czerwca 1976 roku stanowi jeden z kluczowych momentów na drodze Polaków do odzyskania wolności oraz budowania społeczeństwa opartego na godności i solidarności. Wydarzenia, które rozegrały się w Radomiu, na trwałe zapisały się w historii miasta i całego kraju, stając się symbolem odwagi oraz sprzeciwu wobec niesprawiedliwości. Według IPN 25 czerwca 1976 roku na ulicach Radomia demonstrowało choćby 25 tysięcy ludzi.

Posłuchaj całej rozmowy:

W 50. rocznicę wybuchu wydarzeń Radomskiego Czerwca '76 Polskie Radio RDC zaprasza na specjalny program. Audycji można słuchać w Warszawie na 101 FM, w pasmach lokalnych albo online na www.rdc.pl/player.

Idź do oryginalnego materiału