Damą być… Marta Nawrocka w ogniu pytań TVN24

8 godzin temu

Pierwszym wrażeniem

odbiorców po obejrzeniu 18-minutowego wywiadu w TVN24 było to, iż prezydentowa mówi poprawnie i mówi do rzeczy, wpisując się w zwykle budzącą zaufanie widzów formułę dziewczyny z sąsiedztwa, a nie napuszonej politycznej egerii. Marta Nawrocka nie drapuje się na kogoś nadzwyczajnego, będąc świadomą, iż kimś takim nie jest; ma jednak świadomość, iż jest żoną prezydenta państwa, i zna wynikające z tego faktu obowiązki. Ale poprzestawać na tym nie chce, więc wymyśliła drogę dla siebie, o czym do kamer mówiła. W porównaniu ze swą poprzedniczką jest osobą mówiącą, zatem słyszącą – i to już jest fundamentalna zmiana, choć lud Polski do „głuchoniemej” Dudowej po 10 latach przyzwyczaił się już, aliści i bez żalu rozstał. Nawrocka zapisuje własną kartę w medialnej rzeczywistości. Początki, choć trudne, wbrew zoilom, nie wyszły jej najgorzej.

Idź do oryginalnego materiału