Dramat pod Pruszkowem. Opel spłonął doszczętnie, chwilę później zderzyły się trzy Kie

lukamaro.pl 1 godzina temu

Chwile grozy rozegrały się dziś na autostradzie A2 przed zjazdem na Pruszków w kierunku Poznania. Samochód marki Opel Zafira nagle stanął w płomieniach. Ogień pojawił się w komorze silnika i błyskawicznie objął cały pojazd.

Jak relacjonuje właściciel auta, nic nie zapowiadało tragedii. Samochód był sprawny, niedawno przeszedł przegląd techniczny na stacji diagnostycznej oraz kontrolę instalacji LPG.

– To stało się nagle. Zobaczyłem ogień i już wiedziałem, iż nie dam rady go uratować. W kilka minut spłonęło wszystko, samochód i wszystkie dokumenty, które były w środku – mówi załamany kierowca.

Na pomoc ruszył strażak będący po służbie oraz nieliczni kierowcy. Większość osób przejeżdżających autostradą jedynie zwalniała, obserwowała dramatyczne sceny i nagrywała je telefonami.

– To było moje ulubione auto. Patrzyłem, jak płonie i nie mogłem nic zrobić. Najbardziej boli to, iż tak kilka osób chciało pomóc. Większość tylko patrzyła – dodaje właściciel.

Pożar został ugaszony, jednak z pojazdu pozostał jedynie wypalony wrak. Samochód przez kilka godzin czekał na przyjazd lawety, przez co prawy pas ruchu był czasowo zablokowany, a na trasie tworzyły się utrudnienia.

Ta historia po raz kolejny pokazuje, jak w jednej chwili można stracić dorobek wielu lat. Wystarczy kilka minut i od ukochanego samochodu pozostają jedynie zwęglone elementy oraz bezradność właściciela, który patrzy, jak ogień zabiera wszystko.

Fot: Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. jeżeli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas interesujący temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas
Idź do oryginalnego materiału