Linia lotnicza podkreśliła, iż żaden z pracowników nie został ranny, jednak osoby, których dotyczyła ta sytuacja są wstrząśnięte.
Siedem domów wynajmowanych przez pracowników Ryanaira w Swords padło celem ataku podpalaczy, a mieszkańcy przeżyli chwile grozy.
Podpalenie w Irlandii
Do zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek. Zaatakowane zostały domy wynajmowane przez irlandzkich i unijnych pracowników linii Ryanair, zatrudnionych m.in. w obsłudze pokładowej, dziale inżynieryjnym oraz w głównej siedzibie firmy w Swords.
Według przewoźnika sprawcy podpalili kosze na śmieci, a następnie ustawili je tuż przy drzwiach wejściowych. Ogień uszkodził wejścia do budynków oraz ściany frontowe. Drzwi w części domów zostały tymczasowo zabezpieczone płytami ze sklejki.
Ryanair zaoferował części mieszkańców możliwość przeniesienia do innego lokum. Jeden z pracowników zdecydował jednak, iż pozostanie w domu, ponieważ firma ma wprowadzić dodatkowe środki bezpieczeństwa, w tym monitoring.
Linia lotnicza podkreśliła, iż żaden z pracowników nie został ranny, choć osoby mieszkające w zaatakowanych domach są zrozumiale wstrząśnięte całym zdarzeniem.
Śledztwo w Irlandii
Ryanair podziękował Dublin Fire Brigade oraz funkcjonariuszom Gardy w Swords za szybką reakcję. Dzięki interwencji służb pożary zostały ugaszone, a szkody nie objęły całych budynków.
Przewoźnik określił zdarzenie jako przestępczy atak na wynajmowane nieruchomości i przypomniał, iż jest jednym z największych pracodawców w rejonie Swords.
Przedstawiciele Gardy potwierdzili, iż wraz ze służbami ratunkowymi interweniowali po zgłoszeniach dotyczących kilku przypadków zniszczenia mienia przez ogień w Swords. Nie zgłoszono żadnych obrażeń. Dochodzenie w sprawie podpaleń jest w toku.

13 godzin temu












