Dramatyczna walka o życie młodego mężczyzny w lesie koło Jawora

2 godzin temu
Wczoraj(3 września) około godziny 19 przyszło zgłoszenie o młodym mężczyźnie, który zasłabł w środku lasu w okolicach wsi Siedmica. Tak zaczęła się długa i żmudna acja ratownicza, w trudnym terenie, niedostępnym dla karetek pogotowia. Mężczyzna nie miałby szans na przezycie, gdyby nie przypadkowy rowerzysta, który widząc leżącego przy drodze człowieka zareagował we wzorcowy sposób. Po otrzymaniu zgłoszenia, z bazy w Jaworze wyruszyła karetka legnickiego Pogotowia Ratunkowego oraz strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Jaworze. Na miejsce zadysponowano też strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej w Paszowicach, którzy jako miejscowi najlepiej znali teren.

- Głęboko w lesie, w trudnym terenie, na drodze pożarowej trwała już walka o życie mężczyzny - opowiada kapitan Krzysztof Napierała. - Najważniejszym ogniwem łańcucha przeżycia okazał się przypadkowy mężczyzna, który w tym samym czasie przejeżdżał tą drogą na rowerze. Widząc, co się dzieje, nie zawahał się ani chwili i rozpoczął resuscytację krążeniowo oddechową, dając poszkodowanemu realną szansę na przeżycie.

Strażacy i ratownicy medyczni przejęli reanimację. Blisko godzinę w bardzo intensywny sposób walczyli o uratowanie młodego człowiwka. Wykorzystali m.in. defibrylator, leki oraz inny sprzęt ze swych zasobów. Na koniec przy użyciu przyczepki ratowniczej przetranspo
Idź do oryginalnego materiału