
W nocy z soboty na niedzielę doszło do eksplozji przed ambasadą Stanów Zjednoczonych w Oslo. Policja poinformowała, iż nikt nie został ranny, jednak wybuch spowodował uszkodzenia w rejonie wejścia do budynku.
Do zdarzenia doszło około godziny 1.00 w nocy przed siedzibą amerykańskiej placówki dyplomatycznej położonej na obrzeżach stolicy Norwegii. Na miejsce skierowano znaczne siły policji i służb ratunkowych.
Funkcjonariusze pozostają w stałym kontakcie z personelem ambasady. Z przekazanych informacji wynika, iż eksplozja spowodowała jedynie niewielkie zniszczenia w pobliżu wejścia do budynku, a nikt z pracowników ani mieszkańców okolicy nie odniósł obrażeń.
Na razie nie ustalono przyczyn wybuchu i nie dokonano żadnych zatrzymań. Policja prowadzi dochodzenie, które ma wyjaśnić okoliczności zdarzenia.
W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania pokazujące liczne pojazdy policyjne oraz funkcjonariuszy wyposażonych w specjalistyczny sprzęt zabezpieczających teren wokół ambasady.
Mieszkanka pobliskiej okolicy, Anna Gilbo, relacjonowała w rozmowie z CNN, iż odgłos eksplozji był bardzo silny.
– Oglądałam telewizję i nagle usłyszałam głośny huk. Cały dom się zatrząsł – powiedziała.
Ambasada Stanów Zjednoczonych znajduje się w dzielnicy Morgedalsvegen, około siedmiu kilometrów od centrum Oslo.

21 godzin temu













