Pożar wybuchł w piątek (17 kwietnia) na terenie firmy zajmującej się recyklingiem przy ul. Fabrycznej, obejmując cztery duże boksy, w których składowano rozdrobnioną gumę. - Sytuacja była bardzo dynamiczna i wymagała podejmowania wielu decyzji w krótkim czasie – informuje ogn. Damian Misiura, rzecznik prasowy KM PSP w Chełmie.W działaniach wzięło udział łącznie 26 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej – w sumie 81 ratowników. Skala zdarzenia była tak duża, iż konieczne stało się wsparcie jednostek z województwa lubelskiego. Do Chełma ściągnięto m.in. specjalistyczne zastępy z Lublina, Świdnika, Hrubieszowa, Włodawy oraz Łę
cznej.Poniżej zdjęcia z akcji strażaków:W akcji wykorzystano m.in. bezzałogowy statek powietrzny (dron) z JRG Świdnik, który pozwalał na bieżąco monitorować rozwój pożaru z góry. najważniejsze znaczenie miał ciężki samochód zaopatrzenia wodnego oraz specjalistyczny pojazd do obsługi sprzętu ochrony układu oddechowego. Dzięki niemu strażacy pracujący w gęstym dymie mieli zapewniony stały zapas aparatów powietrznych. Na szczęście korzystny kierunek wiatru sprzyjał bezpieczeństwu mieszkańców miasta, a na miejscu pracowała również grupa rozpoznania chemicznego z Lublina, która sprawdzała jakość
powietrza.Aby zachować bezpieczeństwo operacyjne, wprowadzono rotację ratowników oraz zadysponowano OSP do pełnienia dyżurów w jednostce miejskiej. Wezwano także funkcjonariuszy przebywających na tzw. dyżurach domowych. Po blisko półtorej doby walki, sytuacja została opanowana, a pożar całkowicie
ugaszony.Poniżej film z pożaru przy ul. Fabrycznej: