W nocy mieszkańcy podwarszawskich miejscowości zobaczyli coś, co trudno pomylić z czymkolwiek innym. Nad okolicą pojawiła się ogromna łuna, a chwilę później w powietrzu uniósł się gęsty dym. To efekt potężnego pożaru hali w miejscowości Bramki w powiecie warszawskim zachodnim.
Pożar Hali Bramki Mazowsze Fot. Pani SylwiaJak wynika z pierwszych ustaleń i relacji świadków, płonie suszarnia warzyw i owoców. Skala pożaru jest bardzo duża, a ogień objął cały obiekt.
Cały budynek w ogniu. Sytuacja jest bardzo poważna
Z relacji mieszkańców gminy Błonie wynika, iż pożar objął cały obiekt. Ogień bardzo gwałtownie się rozprzestrzenił i w krótkim czasie zajął całą halę.
Świadkowie mówią o dramatycznych scenach. Płomienie są wysokie, a łuna widoczna jest choćby z kilku kilometrów. Dla wielu osób to jeden z największych pożarów, jakie widzieli w tej okolicy.
Głośne wybuchy i akcja na ogromną skalę
Mieszkańcy podkreślają, iż słychać było głośne wybuchy, które niosły się na dużą odległość. To dodatkowo potęguje niepokój wśród okolicznych mieszkańców.
Od północy na miejsce zdarzenia kierowane są kolejne siły straży pożarnej. Jak relacjonują świadkowie, wciąż dojeżdżają nowe zastępy z różnych jednostek, w tym także z Sochaczewa i Nowego Dworu Mazowieckiego. Akcja ratunkowa cały czas się rozwija.
Dym nad regionem. Mieszkańcy obserwują sytuację
Gęsty dym unosi się nad okolicą i jest widoczny także w dalszych częściach powiatu warszawskiego zachodniego. Mieszkańcy Błonia i okolic na bieżąco relacjonują rozwój sytuacji.
Na razie nie ma oficjalnych informacji o przyczynach pożaru ani o ewentualnych osobach poszkodowanych.
Co to oznacza dla mieszkańców Warszawy i okolic?
– możliwe utrudnienia w ruchu w rejonie Błonia i Bramek
– obecność dużej liczby służb ratunkowych
– widoczny dym także z dalszych części regionu
– możliwe komunikaty służb w najbliższych godzinach
Służby apelują o zachowanie ostrożności i unikanie zbliżania się do miejsca zdarzenia. Sytuacja jest dynamiczna i w każdej chwili mogą pojawić się nowe informacje.
Do tematu będziemy wracać.

2 godzin temu










