Jak wypełnić pustkę w sanockim skansenie? Dwa warianty na przyszłość pogorzeliska [VIDEO, ZDJECIA]

1 godzina temu
Tragiczny pożar, który wybuchł w nocy z 15 na 16 sierpnia w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, przyniósł jedną z największych strat w historii podkarpackiego dziedzictwa kulturowego. Doszczętnie spłonął XVII-wieczny kościół pw. św. Mikołaja z Bączala Dolnego wraz z zabytkowym wyposażeniem. Podczas środowej konferencji prasowej przedstawiciele Zarządu Województwa Podkarpackiego, dyrekcji muzeum oraz służb przedstawili informacje dotyczące pożaru, skali zniszczeń i planów na przyszłość. Jednym z najważniejszych pytań pozostaje dziś to, co stanie w miejscu utraconej świątyni. W konferencji na terenie sanockiego skansenu uczestniczyli wicemarszałkowie województwa podkarpackiego Piotr Pilch i Karol Ożóg, członek zarządu województwa Anna Huk, dyrektor Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku Marcin Krowiak, a także przedstawiciele służb: st. bryg. mgr inż. Grzegorz Oleniacz, zastępca Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, st. bryg. Krzysztof Marszałek, Zastępca Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Sanoku oraz nadkom. Robert Konieczny, I Zastępca Komendanta Powiatowego Policji w Sanoku i Mateusz Werner, dyrektor Departamentu Kultury i Ochrony Dziedzictwa Narodowego.

Na terenie sanockiego skansenu wciąż widoczne są ślady tragedii, która wydarzyła się w nocy z 15 na 16 sierpnia. Ogień pojawił się tuż po godzinie 1:00 i bardzo gwałtownie objął drewniane zabudowania. Doszczętnie spłonął XVII-wieczny kościół pw. św. Mikołaja z Bączala Dolnego wraz z zabytkowym wyposażeniem. Zniszczona została również stodoła, a poważnym uszkodzeniom uległa chałupa z Niebocka. Służby podkreślają, iż dzięki intensywnej akcji udało się obronić pozostałą część skansenu. Jak podkreśla wicemarszałek Województwa Podkarpackiego Piotr Pilch, świątynia była jedną z najcenniejszych budowli znajdujących się na terenie sanockiego skansenu - Niestety ostatni pożar strawił kilka budynków, w tym bardzo istotny obiekt – kościół z XVII wieku. Strata jest ogromna, niepowetowana. Tego typu obiekt powinien być eksponowany na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego. Jesteśmy co do tego zgodni - zaznaczył wicemarszałek Piotr Pilch. Podczas posiedzenia Zarządu Województwa Podkarpackiego podjęto decyzję o przeznaczeniu środków na działania związane z odtworzeniem zniszczonego obiektu. Rozważane są różne możliwości – zarówno odbudowa kościoła, jak i pozyskanie podobnego zabytku z terenu Podkarpacia lub województw sąsiednich i jego przeniesienie do sanockiego skansenu. „Ten obiekt, przy którym się tutaj znajdujemy, będzie albo wybudowany, albo pozyskany z innego miejsca i przeniesiony tutaj. Stratę będziemy chcieli w ten sposób zniwelować. Zarząd Województwa Podkarpackiego postanowił wesprzeć pana dyrektora, również finansowo i sfinansować te działania”. Wicemarszałek zaznaczył również, iż odbudowa będzie wymagała współpracy z konserwatorami zabytków oraz Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego. „Ten obiekt był zdecydowanie ponadregionalny. Był obiektem, który stanowił część naszego polskiego dziedzictwa kultury. Dlatego to zadanie będziemy wspólnie ustalać i realizować z wojewódzkim konserwatorem zabytków, generalnym konserwatorem zabytków oraz Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego”. Piotr Pilch podziękował także wszystkim służbom oraz pracownikom muzeum, którzy uczestniczyli w akcji ratowniczo-gaśniczej. Jak zaznaczył, mimo ogromnych strat udało się uratować pozostałe obiekty skansenu. „Chciałem, w imieniu pana marszałka, Zarządu Województwa, ale także całego samorządu województwa, bardzo serdecznie podziękować straży pożarnej, policji i wszystkim osobom, które były zaangażowane w ratowanie tego miejsca. Nie udało się wszystkiego uratować. Nie udało się uratować kościoła, ale dzięki ofiarnej pracy i zaangażowaniu wielu strażaków oraz pozostałych służb udało się uratować pozostałe obiekty”. O konieczności patrzenia w przyszłość mówił również wicemarszałek Karol Ożóg. Jak zaznaczał, skansen jest miejscem wyjątkowym nie tylko dla Sanoka, ale dla całego regionu i polskiej kultury. Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku jest jednym z najcenniejszych miejsc dziedzictwa kulturowego na Podkarpaciu, dlatego Samorząd Województwa Podkarpackiego od lat inwestuje w jego bezpieczeństwo. Każdego roku przeznaczane są środki na nowe zabezpieczenia przeciwpożarowe oraz konserwację już istniejących systemów. „Jako Samorząd Województwa Podkarpackiego konsekwentnie inwestujemy w zabezpieczenie takich miejsc jak Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Każdego roku przeznaczamy środki na nowe zabezpieczenia przeciwpożarowe oraz na konserwację istniejących systemów. Dbamy o to, aby takie miejsca były należycie zabezpieczone i chronione, nie szczędząc na to środków”. Wicemarszałek przypomniał również o wybudowanym magazynie, w którym mogą być przechowywane ocalałe podczas pożaru eksponaty. Ważnym elementem działań związanych z odtworzeniem zniszczonych obiektów może być dokumentacja cyfrowa. Samorząd Województwa rozpoczął projekt tworzenia cyfrowych odwzorowań podkarpackich zabytków, a Muzeum Budownictwa Ludowego posiada dokumentację i skany części obiektów, które uległy zniszczeniu. „Podkarpackie Biuro Geodezji i Terenów Rolnych wykazało gotowość, aby dokumentację, skany i cyfrowe odwzorowania znajdujące się w posiadaniu muzeum połączyć w jedną całość. Chodzi o to, aby w przyszłości można było, chociażby przy użyciu druku 3D, odtworzyć świątynię, która spłonęła, czy stodołę, która uległa całkowitemu zniszczeniu” – mówił wicemarszałek Karol Ożóg. Jak zaznaczył wicemarszałek, pojawiają się także sygnały od przedsiębiorców zainteresowanych wsparciem finansowym odbudowy. „Jako Samorząd Województwa Podkarpackiego oczywiście poczuwamy się do obowiązku, także finansowego, aby odtworzyć te zniszczenia – czy to w formie zakupu i przeniesienia tutaj nowych obiektów, a o ile nie będzie to możliwe, to poprzez ich odtworzenie na podstawie posiadanej dokumentacji fotogrametrycznej, w tym świątyni, która spłonęła”. Wicemarszałek poinformował również, iż według nieoficjalnych, ale wiarygodnych informacji, do samorządu zgłaszają się przedsiębiorcy, także spoza Polski, zainteresowani finansowym udziałem w odbudowie zniszczonych obiektów. O emocjonalnym wymiarze tragedii i odpowiedzialności za dalsze losy muzeum mówiła Anna Huk, członek Zarządu Województwa Podkarpackiego, która z tragedią zetknęła się bezpośrednio już w niedzielę, kiedy pojawiła się na miejscu pożaru, by zobaczyć skalę zniszczeń i rozmawiać z osobami zaangażowanymi w działania po tragedii. Jak podkreślała, widok zniszczonych zabytkowych obiektów jest szczególnie bolesny dla osób związanych z regionem. Muzeum Budownictwa Ludowego przez dziesięciolecia gromadziło i chroniło materialne świadectwa historii mieszkańców Podkarpacia. Pożar jednej z jego najcenniejszych części jest więc stratą wykraczającą daleko poza mury samego muzeum. „Jako organizator Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku przede wszystkim jesteśmy głęboko poruszeni i zasmuceni stratami, jakie poniósł skansen w wyniku tego tragicznego wydarzenia. Spłonęła bezcenna świątynia ze Świętkowej Wielkiej, XVII-wieczny zabytek, a także całe jej wyposażenie, którego wartość historyczna sięga XVIII wieku. Niestety, kilka udało się ocalić z pogorzeliska”. Jak zaznaczyła Anna Huk, już od pierwszych chwil po pożarze Zarząd Województwa koncentrował się na ocenie strat oraz określeniu najpilniejszych potrzeb muzeum. W poniedziałek sytuacja skansenu była również przedmiotem nadzwyczajnego posiedzenia Zarządu Województwa Podkarpackiego. „Już od pierwszych godzin po pożarze jako Samorząd Województwa Podkarpackiego koncentrowaliśmy się przede wszystkim na tym, jakie są pierwsze potrzeby i jakie działania należy podjąć. Od tego momentu cały czas jesteśmy w kontakcie z dyrekcją muzeum, a także z pracownikami, którzy współpracują z adekwatnymi organami i są do dyspozycji w związku z prowadzonymi czynnościami”. Pożar wpłynął również na działalność kulturalną skansenu. W najbliższym czasie część zaplanowanych wydarzeń nie będzie mogła się odbyć. Samorząd Województwa chce jednak, aby muzeum możliwie gwałtownie mogło ponownie w pełni służyć mieszkańcom i odwiedzającym. „W muzeum zaplanowanych było bardzo wiele wydarzeń kulturalnych, ważnych zarówno w skali województwa, jak i całego kraju. Ta strata spowodowała, iż wiele z nich niestety w najbliższym czasie nie będzie mogło się odbyć. Chcemy jednak, aby jak najszybciej mieszkańcy Województwa Podkarpackiego mogli ponownie korzystać z zasobów muzealnych, odwiedzać to miejsce i spędzać tutaj czas”. Anna Huk podziękowała również służbom oraz pracownikom muzeum za zaangażowanie podczas akcji ratowniczo-gaśniczej. „Kiedy patrzymy dziś na zgliszcza tego kościoła, musimy mieć świadomość, iż gdyby nie zaangażowanie tak wielu służb, prawdopodobnie straty byłyby dużo, dużo większe”. O przebiegu akcji ratowniczo-gaśniczej szczegółowo mówił st. bryg. mgr inż. Grzegorz Oleniacz, zastępca Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego PSP. „Sanocki skansen jest dla strażaków tutejszej komendy, ale także dla wszystkich strażaków ziemi sanockiej, obiektem wyjątkowym. To nasze dziedzictwo, kultura ludzi z tego terenu. Mamy ten obiekt doskonale rozpoznany zarówno pod względem prewencyjnym, jak i operacyjnym. Bazujemy również na doświadczeniach z pożaru, który miał miejsce w latach 90., kiedy spłonęło około 15 budynków”. „Kiedy otrzymaliśmy informację, iż pali się sanocki skansen, zadysponowaliśmy wszystko, co zgodnie z planem przewidziane jest do tego typu obiektów. W kluczowym momencie w działania gaśnicze zaangażowanych było ponad 30 zastępów i ponad 140 strażaków, którzy dali z siebie wszystko, żeby uratować jak najwięcej”. Strażacy musieli nie tylko prowadzić bezpośrednią walkę z ogniem, ale przede wszystkim zabezpieczać pozostałe obiekty skansenu. W promieniu około 50 metrów od płonącego kościoła znajdowało się ponad 15 budynków bezpośrednio zagrożonych pożarem. Strażacy prowadzili intensywną obronę sąsiednich zabytków. Wykorzystywano hydranty znajdujące się na terenie muzeum, zbiorniki wodne oraz wodę z pobliskiego Sanu. W trakcie akcji jeden z ratowników został ranny, doznając poparzenia ręki. „Procedury działania, które mamy przyjęte w przypadku tego typu obiektów, zakładają prowadzenie działań gaśniczych w natarciu na obiekty już objęte pożarem, ale w drugiej kolejności skupiamy się na obronie wszystkiego, co znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie. Uważam, iż sukcesem jest to, iż spośród ponad 15 bezpośrednio zagrożonych obiektów tylko dwa zostały uszkodzone”. Starszy brygadier zwrócił uwagę, iż szczególnym zagrożeniem były rozżarzone elementy pokrycia dachowego, które mogły przenosić ogień na znaczne odległości. „Doświadczenia z lat 90. podpowiadały nam, iż epicentrum pożaru jest miejscem, w którym przede wszystkim koncentrują się działania. Natomiast rozrzucone, rozżarzone elementy gontu mogą spowodować rozwój pożaru kilkadziesiąt albo choćby kilkaset metrów od tego miejsca. Stąd też gros sił i środków zostało skierowanych w miejsca najbardziej oddalone od epicentrum, aby praktycznie każdy budynek sprawdzić i podać na niego skuteczny strumień środka gaśniczego, żeby nie dopuścić do eskalacji tego zdarzenia”. Na miejscu przez cały czas prowadzone są czynności związane z wyjaśnieniem przyczyn pożaru. 17 sierpnia 2026 roku w Prokuraturze Rejonowej w Sanoku wszczęto śledztwo w sprawie pożaru, w kierunku czynu z art. 163 § 1 pkt 1 Kodeksu karnego, dotyczącego sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. Postępowanie ma wyjaśnić przede wszystkim okoliczności i przyczynę pojawienia się ognia, a także dokładny przebieg zdarzenia. Czynności na miejscu prowadziła również policja. Nadkom. Robert Konieczny, I Zastępca Komendanta Powiatowego Policji w Sanoku, przedstawił działania funkcjonariuszy związane z zabezpieczeniem terenu i gromadzeniem materiału dowodowego. „Komenda Powiatowa Policji w Sanoku otrzymała zgłoszenie o pożarze w skansenie po godzinie pierwszej. Niezwłocznie dyżurny skierował na miejsce znaczną liczbę patroli. Nasze działania w początkowej fazie skupiły się na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia przed dostępem osób postronnych i nieuprawnionych. Zajęliśmy się również zabezpieczeniem zapisów z monitoringu”. „Jeszcze tego samego dnia, po zakończeniu akcji gaśniczej, na miejscu zdarzenia zostały przeprowadzone oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. Oględziny nadzorował również prokurator Prokuratury Rejonowej w Sanoku. Liczymy, iż zebrany podczas oględzin materiał dowodowy pozwoli ustalić przyczynę, z jakiej doszło do tego tragicznego wydarzenia”. Postępowanie w sprawie pożaru zostało wszczęte przez Prokuraturę Rejonową w Sanoku. Zgodnie z informacją przekazaną przez policję, śledztwo ma zostać przekazane do Prokuratury Okręgowej w Krośnie. „Prokuratura Rejonowa w Sanoku wszczęła w tej sprawie postępowanie z artykułu 163 Kodeksu karnego. W najbliższych dniach śledztwo zostanie przekazane do prowadzenia Prokuraturze Okręgowej w Krośnie. Dlatego wszelkie pytania dotyczące prowadzonego śledztwa należy kierować do Prokuratury Okręgowej w Krośnie”. Po tragicznym pożarze Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku rozpoczyna stopniowy powrót do normalnego funkcjonowania. Jak poinformował dyrektor muzeum Marcin Krowiak, już od jutra, 20 sierpnia, skansen ponownie będzie dostępny dla zwiedzających. Wyłączona zostanie jedynie część bezpośrednio sąsiadująca z miejscem pożaru. „Dla naszego muzeum jest to tragedia, która na zawsze pozostanie zapisana w jego historii. Ale muzeum musi również patrzeć do przodu. Chcę więc przekazać informację, iż od dnia jutrzejszego muzeum będzie ponownie udostępnione dla zwiedzających. Wyłączona zostanie część najbliżej miejsca, w którym wystąpił pożar. Natomiast wszystkie pozostałe ekspozycje, między innymi wystawa „Ikona Karpacka”, dwór ze Święcan, Rynek Galicyjski i pozostałe sektory będą normalnie funkcjonowały”. Pożar wpłynął na kalendarz wydarzeń organizowanych w skansenie. Część zaplanowanych imprez została przesunięta na późniejsze terminy. „Mieliśmy zaplanowanych wiele wydarzeń. Kilka z nich zostało przesuniętych. Także impreza planowana na najbliższą niedzielę odbędzie się, ale w późniejszym terminie”. Muzeum analizuje w tej chwili dwa możliwe kierunki odtworzenia zniszczonego kościoła z Bączala Dolnego. Pierwszym jest znalezienie i przeniesienie podobnego obiektu, drugim – pełna rekonstrukcja świątyni na podstawie zachowanej dokumentacji. „Prowadzimy działania w dwóch kierunkach. Przede wszystkim patrzymy już na możliwość pozyskania obiektu podobnego lub możliwie najbardziej zbliżonego do tego kościoła. W terenie będziemy skupiać się przede wszystkim na województwie podkarpackim, ale rozważamy również możliwość sięgnięcia do województw ościennych”. Dyrektor podkreślił, iż wybór ewentualnego obiektu będzie musiał uwzględniać charakter i założenia etnograficzne sanockiego skansenu. „Musimy pamiętać o tym, iż specyfiką naszego muzeum jest zachowanie określonych granic zainteresowania etnograficznego oraz prezentowanie budownictwa sakralnego charakterystycznego dla tego regionu. Nie będziemy więc poszukiwać obiektów z województw znacznie od nas oddalonych, ponieważ historycznie i etnograficznie nie odpowiadałoby to założeniom naszego muzeum”. Drugim rozwiązaniem jest odtworzenie świątyni na podstawie dokumentacji, którą posiada Muzeum Budownictwa Ludowego. „Jednocześnie kierujemy się w stronę wykonania pełnej rekonstrukcji tego obiektu. Mamy ogromne doświadczenie w tym zakresie. Przykładami są między innymi Rynek Galicyjski czy synagoga z Połańca. Dlatego rekonstrukcja również jest mocno brana pod uwagę”. W przypadku pozostałych obiektów zniszczonych lub uszkodzonych podczas pożaru również prowadzone są analizy dotyczące ich odtworzenia. Całkowicie spaloną stodołę będzie można zastąpić podobnym obiektem, natomiast uszkodzona chałupa z Niebocka ma zostać poddana częściowej rekonstrukcji. „Muzeum posiada także część wyposażenia kościoła. Jesteśmy więc gotowi podejmować decyzje zarówno dotyczące przeniesienia innego obiektu, jak i jego rekonstrukcji, również z uwzględnieniem wyposażenia, którego część udało się zachować”. Ostateczny wybór będzie wymagał jednak szczegółowych analiz. Odbudowa zabytku nie jest bowiem wyłącznie kwestią odtworzenia jego bryły. Konieczne będzie uwzględnienie wartości historycznej, konserwatorskiej i muzealnej obiektu oraz odpowiedź na pytanie, w jaki sposób najlepiej zachować charakter całego sektora skansenu. Pożar, który strawił zabytkowy kościół, na zawsze pozostanie jednym z najbardziej tragicznych wydarzeń w historii sanockiego skansenu. Zniszczenie świątyni zmieniło historyczny krajobraz muzeum, jednak jak podkreśla dyrektor Marcin Krowiak, skansen musi patrzeć w przyszłość. Jedno jest pewne – miejsce, w którym przez lata stał kościół, nie pozostanie puste. Autor tekstu: Krzysztof Witek / Autor zdjęć: Sebastian Stankiewicz / Autor wideo: Paweł Podgórski/ Biuro Prasowe UMWP
Idź do oryginalnego materiału