Jan Wyżykowski. Niepokorny geolog, za pomocą którego lubiński dziki zachód stał się nową ziemią obiecaną

1 tydzień temu

Wyobraź sobie niedzielne popołudnie w latach 50. na Dolnym Śląsku. Miasteczko Lubin wygląda trochę jak po potężnym pożarze, z którego ocalało jedynie kilka obór i rynek z postrzępionymi kamienicami. Liczy nieco ponad 2 tysiące mieszkańców, z czego połowa to pewnie kury, a największą lokalną atrakcją jest pociąg, który od czasu do czasu przyjeżdża i… odjeżdża. […]

Idź do oryginalnego materiału