Już 500 hektarów Puszczy Solskiej w płomieniach. Dyrektor Lasów Państwowych: „Jestem przerażony” [ZDJĘCIA]

10 godzin temu
Walka z ogniem prowadzona jest w ekstremalnie trudnych warunkach. Bezprecedensowa o tej porze roku susza oraz porywisty wiatr, osiągający prędkość do 19 m/s, sprawiają, iż pożar rozprzestrzenia się błyskawicznie. Na miejscu pracują dziesiątki zastępów Straży Pożarnej.„Jestem przerażony”Obecny na miejscu Dyrektor Generalny Lasów Państwowych, Adam Wasiak, nie kryje powagi sytuacji. „Jestem wręcz przerażony tą sytuacją, bo naprawdę stoimy w obliczu wejścia pożaru do miejscowości Józefów” – przyznał w relacji z linii ognia. Dyrektor podkreślił, iż choć zrzuty wody ze śmigłowców Black Hawk przyniosły chwilowe uspokojenie, sytuacja wciąż pozostaje niepewna.Jan Kaczmarowski z Wydziału Ochrony Lasu DGLP potwierdza skalę kataklizmu: „Jest to największy pożar lasów w Lasach Państwowych na pewno od 2011 roku. (...) Podejrzewamy, iż 200 do 300 [hektarów] będzie totalnie uszkodzonych”.Technologia przeciwko żywiołowiW akcji ratunkowej wykorzystywany jest cały dostępny arsenał. Z powietrza ogień bombarduje 6 samolotów typu dromader oraz 6 śmigłowców Lasów Państwowych, wspieranych przez policyjne jednostki Black Hawk. Do tej pory wykonano setki zrzutów wody.Na ziemi leśnicy i operatorzy ciężkiego sprzętu budują pasy zaporowe. Harwestery przecinają las i ścinają drzewa, by korony drzew nie stykały się i by ogień nie rozprzestrzeniał się dalej. Jak wyjaśnia Kaczmarowski, istotne jest zmoczenie roślinności, by podnieść jej wilgotność i obniżyć temperaturę w strefie pożaru.Woda na wagę złotaWładze lokalne apelują do mieszkańców o wsparcie działań służb poprzez odpowiedzialne zachowanie. Starosta biłgorajski, Andrzej Szarlip, podkreśla: „Sytuacja jest dynamiczna, jest trudna. (...) Chciałbym zaapelować do mieszkańców o ostrożność, o to, żebyście państwo uważali na siebie, żebyście bezwzględnie stosowali się do poleceń służb mundurowych”.Burmistrz Józefowa, Roman Dziura, wystosował pilny apel dotyczący zasobów wodnych: „Woda na wagę złota! Obowiązuje całkowity zakaz poboru wody z hydrantów do innych celów niż przeciwpożarowe. To właśnie w wodę z sieci zaopatrują się wozy strażackie”. Nadmierne zużycie wody przez mieszkańców do celów gospodarczych może spowodować spadki ciśnienia uniemożliwiające skuteczne gaszenie ognia.Nadzieja w prognozachObecnie obowiązuje bezwzględny zakaz wstępu do lasów na terenie Nadleśnictwa Józefów oraz Roztoczańskiego Parku Narodowego. Ratownicy, którzy pracują niemal bez wytchnienia – niektórzy śpiąc zaledwie dwie godziny na dobę – z nadzieją patrzą w niebo.„Pogoda może nam pomóc, ale może też bardzo zaszkodzić. (...) Popołudnie może przynieść opady i to będzie dość skuteczna metoda gaśnicza” – podsumowuje Jan Kaczmarowski.
Idź do oryginalnego materiału