Mężczyzna oblał się benzyną i podpalił przed siedzibą rządu Chorwacji

2 dni temu
Zdjęcie: Policja w Chorwacji Źródło:Wikimedia Commons


Na placu św. Marka w Zagrzebiu, przed siedzibą rządu Chorwacji, nieznany mężczyzna oblał się benzyną i podpalił. Policja bada okoliczności sprawy.


Do dramatycznego zdarzenia doszło we wtorek, 11 czerwca przed siedzibą rządu Chorwacji na placu św. Marka w Zagrzebiu.


Mężczyzna, który oblał się benzyną i podpalił, został przewieziony do szpitala. Jego stan jest ciężki – podał portal chorwackiego dziennika "Vecernji list". Nie wiadomo, dlaczego mężczyzna zdecydował się na ten desperacki krok. Trwa dochodzenie.


Oblał się benzyną i podpalił


Naoczny świadek powiedział lokalnym mediom, iż "zauważył dziwnie zachowującego się mężczyznę". Gdy ochrona siedziby rządu Chorwacji próbowała się zbliżyć do mężczyzny, ten dokonał samopodpalenia. Na miejsce przyjechały służby ratunkowe. Plac św. Marka został zamknięty, wstęp na teren mają jedynie jego mieszkańcy.


– Na początku nie rozumieliśmy, co się dzieje, to był tylko dym. Chcieliśmy się zbliżyć, ale służby powiedziały nam, iż nie możemy. Później zobaczyliśmy, co się naprawdę wydarzyło – relacjonował jeden ze świadków. Inny mówił, iż wcześniej na placu widział mężczyznę, który nosił butelki z jakąś cieczą i ciężki plecak.


W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia, na których widać m.in. zszokowanego premiera Chorwacji Andreja Plenkovicia i ministra finansów Marko Primoraca, stojących w pobliżu miejsca, w którym doszło do tragedii.


twitter


Protesty "w obronie demokracji"


Na początku roku mieszkańcy Chorwacji masowo manifestowali narastające niezadowolenie z rządu. Kraj pogrążył się w protestach. Na ulice wyszli przedstawiciele kolejnych branż. Strajkowali nauczyciele, fizjoterapeuci, lekarze, prawnicy czy dziennikarze, którzy domagali się wyższych wynagrodzeń i poprawy warunków pracy. Setki reporterów strajkowały na palcu św. Marka w Zagrzebiu przeciwko nowelizacji ustawy umożliwiającej, by ujawnianie treści trwających czynności dochodzeniowych mogło być traktowane jako przestępstwo.


17 maja chorwacki parlament przegłosował wotum zaufania dla koalicyjnego rządu Andreja Plenkovicia, lidera Chorwackiej Wspólnoty Demokratycznej, który już po raz trzeci sprawuje funkcję premiera.


Czytaj też:Atak na premier Danii. Podejrzany jest Polakiem
Idź do oryginalnego materiału