Celem programu jest ratowanie życia poprzez zapobieganie pożarom i zatruciom tlenkiem węgla. Te sytuacje corocznie powodują w Polsce setki tragedii, którym można byłoby zapobiec dzięki takim urządzeniom. Czujki, zamontowane we adekwatnych miejscach i będące w pełni sprawne technicznie, mogą decydować o tym, czy domownicy zdążą zareagować na zagrożenie.
Zakup i dystrybucja czujek
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zakupiło 140 tysięcy czujek w skali kraju. Do województwa dolnośląskiego trafiło 11 924 urządzeń, w tym 7 656 czujek dymu oraz 4 268 czujek tlenku węgla. Liczba urządzeń została określona proporcjonalnie do liczby mieszkańców regionu.
Montaż przez strażaków
Czujki są montowane bezpłatnie przez strażaków Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej bezpośrednio w domach i mieszkaniach. Wojewoda Dolnośląska, Anna Żabska podkreśliła, iż akcja nie jest „gadżetowa”, ale ma charakter prewencyjny i stanowi realną ochronę życia. W pierwszej kolejności czujki trafią do osób w trudnej sytuacji materialnej, do seniorów, osób niesamodzielnych i z niepełnosprawnościami. Strażacy będą montować urządzenia w mieszkaniach wskazanych przez pomoc społeczną. Cały proces odbywa się bez zbędnej biurokracji.
Przygotowanie do nowych przepisów
Od 1 stycznia 2030 roku czujki dymu i czadu staną się obowiązkowe w domach i mieszkaniach ogrzewanych paliwem stałym, gazem lub olejem. Obecna akcja ma na celu przygotowanie mieszkańców do nadchodzących zmian, budowanie dobrych nawyków i pokazanie, iż państwo działa z wyprzedzeniem, wspierając i edukując obywateli zanim pojawią się obowiązki prawne i sankcje.
Zdjęcie: Dolnośląski Urząd Wojewódzki we Wrocławiu

![GMINA RZEZAWA. Nocny pożar w Dębinie. Spaliło się 50 indyków [ZDJĘCIA]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/02/2-2.jpg)




