Jak rozpoznać pożar sadzy w kominie?
Głośny, niepokojący szum, iskry unoszące się nad dachem oraz gęsty, ciemny dym to sygnały alarmowe świadczące o pożarze sadzy. Zjawisko to polega na bardzo gwałtownym spalaniu osadów zgromadzonych wewnątrz przewodu kominowego. Temperatura może sięgać choćby 1000°C, co sprawia, iż komin traci szczelność.
Powstałe pęknięcia umożliwiają szybkie przedostanie się ognia na poddasze, gdzie może dojść do zapalenia więźby dachowej lub warstw izolacyjnych. W takich warunkach pożar potrafi rozprzestrzenić się w bardzo krótkim czasie.
Jak reagować? Tego nigdy nie rób
Pod żadnym pozorem nie wolno gasić pożaru sadzy wodą. Wlana do rozżarzonego komina woda natychmiast zamienia się w parę wodną, a powstałe ciśnienie może doprowadzić do rozerwania komina i uszkodzenia ścian budynku.
Najbezpieczniejszym działaniem jest odcięcie dopływu powietrza do paleniska, użycie piasku lub soli kuchennej w celu stłumienia ognia oraz niezwłoczne wezwanie straży pożarnej.
https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/grozna-sytuacja-w-szpitalu-w-pleszewie-w-piwnicach-budynku-pojawilo-sie-zadymienie/bIbXpFxXRXxElQmZIclZSprawny komin to podstawa bezpieczeństwa
Komin jest jednym z kluczowych elementów „układu oddechowego” budynku. choćby nowoczesne systemy grzewcze nie zapewnią bezpieczeństwa, jeżeli przewody spalinowe są nieszczelne lub niedrożne. Do zapłonu sadzy wystarczy niewielka jej ilość, jeżeli wystąpią sprzyjające warunki.
Regularne wizyty kominiarza pozwalają wykryć drobne pęknięcia, nieszczelności czy zatory - na przykład po gniazdach ptaków - zanim staną się one realnym zagrożeniem.
Kominek „tylko okazjonalnie”? To częsty błąd
Wielu właścicieli nowoczesnych domów błędnie zakłada, iż skoro głównym źródłem ogrzewania jest pompa ciepła lub gaz, a kominek używany jest sporadycznie, to nie podlega on obowiązkowym przeglądom. Prawo budowlane nie rozróżnia jednak spalania ciągłego i okazjonalnego.
Każde urządzenie spalające paliwo stałe powoduje powstawanie sadzy i spalin. Co więcej, rzadko używany komin może być niedrożny, a nagłe rozpalenie ognia grozi cofnięciem się spalin - w tym groźnego, bezwonnego tlenku węgla - do wnętrza domu. Zgodnie z przepisami, instalacje z “okazjonalnymi” kominkami także wymagają sprawdzania stanu technicznego i regularnego czyszczenia.
https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/nowy-obowiazek-dla-wlascicieli-psow-i-kotow-za-nieprzestrzeganie-przepisow-grozic-beda-kilkutysieczne-kary/7zX224F219I6RwKNGx7yNowa era dokumentacji kominiarskiej
Papierowe potwierdzenia wizyt kominiarskich to już przeszłość. Od września 2023 roku obowiązuje wyłącznie e-protokół kominiarski, będący częścią Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB). Uprawniony mistrz kominiarski ma obowiązek wprowadzić dane z kontroli bezpośrednio do systemu.
Dla właściciela nieruchomości e-protokół stanowi cyfrowy dowód, iż budynek jest utrzymywany w należytym stanie technicznym. Brak wpisu w CEEB jest traktowany jako brak przeglądu i może skutkować mandatem w wysokości co najmniej 500 zł podczas kontroli.
E-protokół a ubezpieczenie domu
Znaczenie e-protokołu wykracza jednak daleko poza kwestie administracyjne. Firmy ubezpieczeniowe coraz częściej weryfikują dane w systemach cyfrowych. W przypadku pożaru, brak aktualnego wpisu w CEEB może stać się podstawą do odmowy wypłaty odszkodowania, co dla właściciela oznacza realne ryzyko utraty dorobku całego życia.
Jak często i ile to kosztuje?
Przepisy precyzyjnie określają częstotliwość czyszczenia instalacji: dla paliw stałych, jak węgiel, drewno, pellet są to cztery wizyty rocznie, dla gazowych - dwie. Przegląd techniczny całej instalacji wentylacyjnej i spalinowej musi odbyć się co najmniej raz w roku. Zapłacimy za niego zwykle od 150 do 250 zł.
W przypadku pakietu kompleksowego - obejmującego nie tylko kontrolę drożności i czyszczenie, ale także sprawdzenie szczelności instalacji gazowej - cena wzrasta i mieści się zwykle w przedziale od 350 do 750 zł. jeżeli natomiast zamawiamy wyłącznie usługę czyszczenia przewodów z nagromadzonej sadzy, koszt pojedynczej wizyty kominiarza wyniesie średnio od 100 do 300 zł.
Warto jednak pamiętać, iż ostateczna wycena jest silnie uzależniona od regionu - zwykle najwyższe stawki spotkamy w dużych miastach.






![Zielonogórzanie uczcili pamięć ofiar „marszu śmierci” [ZDJĘCIA]](https://zachod.pl/wp-content/uploads/2026/01/6bd8407bf6d5ceee8602e3fad4c3511f_xl.jpg)



