Zwykłe popołudnie w popularnym warszawskim Parku Pokoleń na Wilanowie zamieniło się w akcję ratunkową na dużą skalę, gdy dwaj mali chłopcy natknęli się na niezwykle niebezpieczne znalezisko. W piątek, 28 marca, podczas niewinnej zabawy dzieci odkopały i niechcący rozbiły słoik zawierający rtęć – wysoce toksyczny pierwiastek, który stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia ludzkiego.

Fot. Straż Miejska
Zdarzenie mogło zakończyć się tragicznie, gdyby nie czujność jednego z ojców oraz błyskawiczna reakcja warszawskich służb miejskich. Około godziny 15:00 funkcjonariusze II Oddziału Terenowego Straży Miejskiej odebrali alarmujące zgłoszenie od zaniepokojonego rodzica, którego syn wraz z kolegą dzień wcześniej bawili się na placu zabaw i znaleźli coś, co określili jako „dziwne, błyszczące kropelki”.
Na miejsce natychmiast udali się strażnicy miejscy, którzy zastali tam zgłaszającego mężczyznę z dwoma jedenastolatkami. Dzieci, mimo widocznego zdenerwowania, potrafiły precyzyjnie wskazać funkcjonariuszom miejsce, gdzie dzień wcześniej rozbiły wykopany z ziemi tajemniczy słoik. To, co początkowo wydawało się interesującym znaleziskiem, okazało się być niezwykle niebezpieczną substancją – na powierzchni około dwóch metrów kwadratowych rozlane były charakterystyczne, metalicznie połyskujące kulki rtęci.
Rtęć jest jednym z najbardziej toksycznych pierwiastków występujących w przyrodzie. Jej opary mogą powodować poważne uszkodzenia układu nerwowego, nerek oraz innych organów wewnętrznych. Szczególnie niebezpieczna jest dla dzieci, których organizmy są bardziej podatne na zatrucie. W przypadku kontaktu z tą substancją lub wdychania jej oparów, mogą wystąpić objawy takie jak problemy z oddychaniem, bóle głowy, wymioty, a choćby nieodwracalne zmiany neurologiczne.
Funkcjonariusze natychmiast podjęli działania zabezpieczające. Teren został ogrodzony taśmą ostrzegawczą, by uniemożliwić dostęp innym osobom, szczególnie dzieciom korzystającym z parku. Równocześnie wezwano na miejsce specjalistyczną jednostkę straży pożarnej, wyposażoną w odpowiedni sprzęt do neutralizacji zagrożeń chemicznych.
W czasie oczekiwania na przybycie strażaków, funkcjonariusze przeprowadzili dokładny wywiad z chłopcami, którzy szczegółowo opisali okoliczności znalezienia i rozbicia słoika. Z ich relacji wynikało, iż dzień wcześniej, podczas kopania w ziemi na obrzeżach placu zabaw, natrafili na zakopany głęboko słoik. Zaciekawieni znaleziskiem, postanowili go wykopać, jednak podczas wydobywania naczynie wyślizgnęło się z rąk jednego z nich i rozbiło o ziemię. Z wnętrza wytoczyły się lśniące, srebrzyste kuleczki, które rozsypały się po okolicznym terenie.
Na szczęście chłopcy nie próbowali dotykać tajemniczej substancji rękoma, co mogłoby doprowadzić do bezpośredniego kontaktu skóry z toksycznym pierwiastkiem. Po powrocie do domu jeden z chłopców wspomniał o dziwnym znalezisku swojemu ojcu, który natychmiast rozpoznał potencjalne niebezpieczeństwo i zadzwonił pod numer alarmowy Straży Miejskiej 986.
„Ta szybka reakcja rodzica była kluczowa dla bezpieczeństwa nie tylko jego syna i kolegi, ale również innych dzieci korzystających z parku,” podkreślił naczelnik II Oddziału Terenowego Straży Miejskiej. „Gdyby nie jego odpowiedzialna postawa, rtęć mogłaby pozostać w miejscu dostępnym dla najmłodszych przez dłuższy czas, stwarzając poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego.”
Po przybyciu na miejsce, strażacy wyposażeni w specjalistyczny sprzęt ochronny przystąpili do skrupulatnego zbierania toksycznej substancji. Operacja była czasochłonna i wymagała dużej precyzji – rtęć, ze względu na swoją płynną formę i tendencję do rozdzielania się na drobne kropelki, jest wyjątkowo trudna do całkowitego usunięcia z gruntu. Strażacy używali specjalnych narzędzi i preparatów chemicznych, aby zneutralizować zagrożenie.
Akcja oczyszczania terenu trwała kilkadziesiąt minut, podczas których funkcjonariusze Straży Miejskiej przez cały czas zabezpieczali obszar, informując przechodniów o przyczynach interwencji i prosząc o zachowanie bezpiecznej odległości. Po zakończeniu działań ratowniczych, zebrana rtęć wraz ze skażoną ziemią została umieszczona w specjalnych pojemnikach zabezpieczających przed rozprzestrzenianiem się toksycznych oparów.
Warto podkreślić, iż cała operacja odbywała się pod osobistym nadzorem burmistrza dzielnicy Wilanów, który przybył na miejsce zaraz po otrzymaniu informacji o incydencie. To pokazuje, jak poważnie lokalne władze potraktowały zagrożenie. Burmistrz osobiście odebrał od strażaków zabezpieczone worki z rtęcią i skażoną ziemią, które następnie zostały przekazane do specjalistycznego zakładu utylizacji odpadów niebezpiecznych.
„Bezpieczeństwo mieszkańców, a szczególnie dzieci korzystających z naszych parków i placów zabaw, jest absolutnym priorytetem,” zapewnił burmistrz w krótkim oświadczeniu dla lokalnych mediów. „Dziękuję wszystkim służbom za szybką i profesjonalną reakcję, która pozwoliła uniknąć potencjalnej tragedii.”
Po zakończeniu całej operacji i upewnieniu się, iż teren został w pełni oczyszczony, strażnicy miejscy zdjęli taśmy ostrzegawcze, przywracając park do normalnego użytkowania. Dzieci mogły ponownie bezpiecznie korzystać z placu zabaw, choć wielu rodziców przez kolejne dni z niepokojem przyglądało się bawiącym się pociechom.
Incydent na Wilanowie wywołał dyskusję na temat bezpieczeństwa publicznych terenów rekreacyjnych w Warszawie. Władze dzielnicy zapowiedziały przeprowadzenie dodatkowych kontroli wszystkich placów zabaw i parków w okolicy, aby wykluczyć możliwość podobnych zagrożeń w innych miejscach. Rozważane jest również zainstalowanie dodatkowych kamer monitoringu w Parku Pokoleń, które mogłyby pomóc w szybszym wykrywaniu potencjalnych zagrożeń oraz identyfikacji osób, które mogłyby podrzucać niebezpieczne substancje.
Służby miejskie apelują do mieszkańców o wzmożoną czujność i natychmiastowe zgłaszanie wszelkich podejrzanych znalezisk. „Jeśli zauważycie Państwo jakiekolwiek nietypowe przedmioty, substancje czy opakowania w miejscach publicznych, szczególnie tam, gdzie bawią się dzieci, prosimy o niezwłoczny kontakt ze Strażą Miejską lub Policją,” zaapelował rzecznik warszawskiej Straży Miejskiej. „Nie należy samodzielnie dotykać ani przenosić takich przedmiotów.”
Specjaliści z zakresu toksykologii podkreślają, iż rtęć, choć coraz rzadziej spotykana w codziennym użytku, wciąż stanowi poważne zagrożenie. Dawniej była powszechnie wykorzystywana w termometrach, barometrach i innych urządzeniach pomiarowych, a także w przemyśle. Dziś, mimo ograniczeń w jej stosowaniu, wciąż można natknąć się na stare urządzenia czy pojemniki zawierające ten toksyczny pierwiastek.
Ten niebezpieczny incydent na Wilanowie miał szczęśliwe zakończenie dzięki spostrzegawczości dzieci, odpowiedzialności rodzica i sprawności warszawskich służb. Pozostaje jednak pytanie – skąd wziął się zakopany słoik z rtęcią w parku pełnym bawiących się dzieci? Policja prowadzi w tej sprawie dochodzenie, które ma wyjaśnić, czy było to przypadkowe porzucenie niebezpiecznej substancji, czy też celowe działanie, które mogło zagrozić zdrowiu i życiu najmłodszych mieszkańców Wilanowa.