Na co dzień w leśnej bazie lotniczej w Rybniku kilka się dzieje. I właśnie na tym polega ta praca. Samolot ma być gotowy, pilot ma wiedzieć, co dzieje się w pogodzie i przestrzeni powietrznej, a wszystko wokół musi być przygotowane na moment, który może nadejść nagle. Kiedy pojawia się alarm, na długie przygotowania nie ma już czasu. W ciągu 10 minut Dromader musi znaleźć się w powietrzu.