Pożar dwupiętrowego domu przy ulicy Kasztanowej w Otmuchowie zgłoszono po godz. 23.00. W kulminacyjnym momencie na miejscu pracowało osiem zastępów straży pożarnej, policja i trzy zespoły ratownictwa medycznego.
– Po przybyciu na miejsce zdarzenia stwierdzono rozwinięty pożar budynku jednorodzinnego, dwupiętrowego – mówi st. kpt Dariusz Pryga, oficer prasowy KP PSP Nysa.
Pożar domu w Otmuchowie – tragiczny finał
Do czasu przyjazdu strażaków samodzielnie z domu ewakuowało się pięć osób. Wśród nich było troje dzieci.
– Otrzymaliśmy informację, iż w budynku jest jedna osoba, z którą nie było żadnego kontaktu. Strażacy wyposażeni w specjalne ubrania ewakuowali tę osobę. Niestety bez funkcji życiowych. Podjęto resuscytację krążeniowo-oddechową, jednak bez pozytywnego skutku. Lekarz stwierdził zgon – dodaje Dariusz Pryga.
Strażacy ewakuowali jeszcze dwie osoby z okna palącego się budynku.
– Bilans jest taki, iż w pożarze brało udział osiem osób. Cztery osoby ranne trafiły do szpitala w Nysie. Wśród nich była matka z 2-letnim dzieckiem, strażak ochotnik próbujący udzielić pomocy poszkodowanym oraz z jeden z lokatorów budynku – podsumowuje.
Na tę chwilę przyczyna pożaru jest nieznana. Wyjaśnia ją policja pod nadzorem prokuratora. Strażacy zakończyli pracę o godz. 6.05.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie

3 godzin temu










