Pożar lasów na Roztoczu. 250 ha ugaszone, ale to nie koniec. W akcji Black Hawk i setki strażaków [ZDJĘCIA]

1 dzień temu
Zdjęcie: Nocna akcja gaszenia pożaru lasów w powiecie biłgorajskim


Poranny briefing po trudnej nocy

W środę, 6 maja o godzinie 6:30 odbył się briefing służb z udziałem ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Spotkanie dotyczyło aktualnej sytuacji związanej z ogromnym pożarem lasów w powiecie biłgorajskim, który od wtorkowego popołudnia pochłania kolejne obszary.

Jak przekazano, noc była niezwykle wymagająca dla służb. Trwała nieprzerwana walka z żywiołem, a w tej chwili prowadzona jest podmiana strażaków.

Setki strażaków i kolejne siły w drodze

Na miejscu działa już 48 zastępów straży pożarnej, a po godzinie 8 do akcji dołączy kolejnych 58. Łącznie w działania zaangażowane są ogromne siły ratownicze, które pracują w systemie zmianowym.

Akcję wspierają również służby leśne, które prowadzą kontrolowane wycinki drzew oraz przeorywanie terenu. Działania te mają na celu powstrzymanie dalszego rozprzestrzeniania się ognia.

fot. MSWiA

Do akcji wkracza lotnictwo

Kluczową rolę w środowej fazie działań odegra wsparcie z powietrza. Jeszcze przed godziną 7 do akcji gaśniczej skierowany został śmigłowiec Black Hawk. W działania zaangażowane są również śmigłowiec Lasów Państwowych oraz dwa samoloty gaśnicze typu dromader.

Jednostki powietrzne mają skupić się przede wszystkim na gaszeniu trudno dostępnych obszarów, do których strażacy nie są w stanie dotrzeć z ziemi.

Dodatkowo planowane są loty dronów, które pozwolą zlokalizować zarzewia ognia i precyzyjnie kierować działania gaśnicze.

fot. PSP

Zobacz również

Basen Łabędzia zamknięty. Krótka przerwa dla klientów

Nagła ewakuacja galerii w Lublinie. Alarm przerwał zakupy i pracę [ZDJĘCIA]

Nocny atak na autobus linii nr 8 przy ul. Krężnickiej. Wyzwiska, pościg i rozbita szyba pojazdu

Zamknęli ścieżkę nad Bystrzycą bez zapowiedzi. Wiemy, co się dzieje i jak długo to potrwa

Nocne ograniczenia i dalsza walka

W nocy działania z powietrza były niemożliwe – śmigłowce, w tym Black Hawk, nie mogły prowadzić akcji gaśniczej. To sprawiło, iż ciężar walki z żywiołem spoczywał wyłącznie na jednostkach naziemnych.

Dopiero wraz ze świtem możliwe było ponowne zaangażowanie lotnictwa, które ma najważniejsze znaczenie w opanowaniu sytuacji.

Ogień wciąż groźny

Jak przekazano podczas briefingu, pożar na obszarze około 250 hektarów udało się już opanować. przez cały czas jednak trwa walka z aktywnym frontem pożaru, który obejmuje kolejne setki hektarów i ma długość sięgającą choćby 800 metrów.

Sytuację dodatkowo utrudnia trudna dostępność terenu oraz liczne zarzewia ognia, które wciąż się pojawiają.

Strażacy podkreślają, iż akcja gaśnicza może potrwać jeszcze co najmniej jedną dobę, a być może choćby dłużej.

Śledztwo po tragedii

Podczas briefingu odniesiono się również do tragicznego wypadku z wtorkowego wieczoru. Samolot gaśniczy typu dromader, należący do Lasów Państwowych i operujący z bazy przy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie, rozbił się podczas akcji.

– Spodziewamy się udziału Komisji Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuratury, które będą ustalać przyczyny tej katastrofy. Pilot był doświadczony i miał duże kwalifikacje – przekazał minister.

W wyniku zdarzenia zginął pilot maszyny.

Katastrofa w trakcie gaszenia pożaru lasów w powiecie biłgorajskim. Rozbił się dromader, pilot nie żyje
fot. MSWiA
Idź do oryginalnego materiału