Potężny pożar lasu dotarł do turystycznego Omisu na chorwackim wybrzeżu. Setki osób musiały się ewakuować, a z ogniem przez całą noc walczyli strażacy. Na Wrzutnię polsatnews.pl otrzymaliśmy zdjęcia pokazujące skalę żywiołu.
Pożar w turystycznym raju Polaków. Ewakuowano setki osób

Pożar lasu, podsycany przez silny wiatr, dotarł w piątek do turystycznego Omišu na chorwackim wybrzeżu Dalmacji. Ogień zagroził budynkom i samochodom. Setki osób musiały opuścić swoje domy. Kilkanaście osób wymagało pomocy medycznej.
Płomienie pojawiły się w pobliżu zabudowań i objęły drzewa. Nocne niebo nad Omišem, popularnym wśród turystów miasteczkiem położonym między Adriatykiem a skalistymi wzgórzami, rozświetliła łuna pożaru.
Jak podała telewizja N1, pomocy medycznej udzielono około 19 osobom. Dwie osoby z poważniejszymi obrażeniami przewieziono do szpitala w Splicie, oddalonym o około 25 km. Informację przekazał przedstawiciel władz regionu Blaženko Boban.
Pożar w Chorwacji. Strażacy walczą z ogniem w rejonie Omišu
- Mieliśmy wyjątkowo trudną noc. Sytuacja na obszarze od Lokvy Rogoznicy do Omišu jest skomplikowana - powiedział lokalnym mediom komendant straży pożarnej Slavko Tucaković, cytowany przez agencję Reuters.
ZOBACZ: "Ponieśliśmy klęskę". Kraj w Europie notuje spadek liczby turystów
Na materiałach przesłanych na Wrzutnię polsatnews.pl widać skalę pożaru oraz płomienie szalejące w pobliżu zabudowań. Przez całą noc z żywiołem walczyło 157 strażaków i 44 zastępów straży pożarnej. Na miejsce skierowano też dodatkowe siły z innych części Chorwacji.

Z powodu pożaru zamknięto odcinek głównej trasy biegnącej wzdłuż wybrzeża. Władze Omišu udostępniły halę sportową osobom zmuszonym do ewakuacji. Schronienie mogło tam znaleźć około tysiąca osób.
Jak informowały lokalne media, w rejon skierowano również okręt chorwackiej marynarki wojennej, który w razie potrzeby miał pomóc w ewakuacji mieszkańców i turystów drogą morską.

1 godzina temu






