
Ella i Basil Arneyowie siedzą w pokoju hotelowym w Thunder Bay w Ontario po ewakuacji z domu w McKenzie Lake z powodu zagrożenia pożarami.
Blisko 350 mieszkańców Pierwszego Narodu Whitesand oraz pobliskich społeczności Armstrong i McKenzie Lake zostało ewakuowanych z powodu gwałtownie rozprzestrzeniających się pożarów lasów w północnym Ontario. Większość z nich znalazła schronienie w hotelach w Thunder Bay.
Mieszkańcy wspominają, iż o zagrożeniu najpierw świadczył gęsty, gryzący dym i opadający z nieba popiół. Daniel Nodin, emerytowany strażak z Whitesand, przekonywał sąsiadów do natychmiastowej ewakuacji, obawiając się, iż wdychanie dymu może stanowić śmiertelne zagrożenie.
W regionie płonie w tej chwili blisko 200 pożarów. Ogień strawił już większy obszar niż podczas całego ubiegłorocznego sezonu, a dym rozprzestrzenił się nad znaczną częścią Ontario i dotarł również do kilku stanów USA.
Wielu ewakuowanych opuściło domy z zaledwie kilkoma rzeczami, nie wiedząc, czy będą mieli do czego wracać. Organizacja Whitesand First Nation zapewniła zakwaterowanie, wyżywienie oraz pomoc medyczną swoim członkom i mieszkańcom sąsiednich miejscowości.
Federalna minister ds. zatrudnienia i rodzin Patty Hajdu zapowiedziała, iż Ottawa pokryje koszty ewakuacji społeczności Pierwszych Narodów. Premier Ontario Doug Ford zapewnił z kolei, iż ewakuowani otrzymają wsparcie obejmujące zakwaterowanie, wyżywienie i opiekę medyczną.
Do mieszkańców Thunder Bay napływają dary dla osób, które musiały opuścić swoje domy. Ewakuowani podkreślają, iż wsparcie lokalnej społeczności pomaga im przetrwać niepewność związaną z oczekiwaniem na możliwość powrotu.











