Podpatrzyli tę dobrą praktykę u sąsiadów i przenieśli na swój grunt
Jak mówi inicjator zorganizowania pierwszej strażackiej szkoły przetrwania w powiecie gostyńskim, pomysł na przygotowanie tak wielkiego przedsięwzięcia zrodził się z podpatrywania dobrych praktyk u sąsiednich jednostek ochotniczych straży pożarnych.
- Od trzech lat jeździmy do sąsiedniego powiatu rawickiego, gdzie swój obóz strażacko-survivalowy organizuje OSP Sobiałkowo [notabene również uczestniczące w krobskim obozie - przyp. red].Kiedy pierwszy raz tam pojechaliśmy, złapaliśmy inspirację. Pomyślałem, iż fajnie byłoby taki oboz przenieść na nasz teren, tym bardziej, iż nigdy wcześniej nie było u nas takiego projektu - wspomina Tomasz Matuszak.
Dzięki determinacji organizatorów, wsparciu lokalnych samorządów oraz licznych sponsorów, udało się stworzyć wydarzenie bez zewnętrznych, centralnych dotacji. Tym sposobem za budynkiem Centrum Biblioteczno-Kulturalnego KROB_KULT stanęło prawdziwe strażackie miasteczko, w którym na dwa dni zamieszkało kilkaset młodych członków DDP i MDP z trzech województw.
Źródło: profil facebookowy MDP i DDP Krobia
Survival na trudne czasy: ogień z krzesiwa i zakaz telefonów
Program obozu został precyzyjnie podzielony na dwie współgrające ze sobą części. Pierwsza z nich – survivalowa – miała na celu zmuszenie młodzieży do wyjścia ze strefy komfortu i przygotowanie jej na nieprzewidziane sytuacje kryzysowe.
- W naszym projekcie połączone są dwa aspekty, czyli strażacki i survivalowy. Obecnie żyjemy w bardzo spokojnych, choć dynamicznie zmieniających się czasach. Niestety kryzysy w postaci katastrofy naturalnej czy konfliktu zbrojnego ma to do siebie, iż często przychodzą znienacka. Dlatego nie tylk dorośli, ale i młodzież powinna nastawić się na możliwośc nadejścia "stanu wyjątkowego", który nie będzie się ograniczał tylko do braku podstawowych wygód - tłumaczy strażaka Ochotniczej Straży Pożarnej w Krobi.
Dlatego przez dwa ostatnie dni maja młodzi adepci pożarnictwa pod okiem instruktorów uczyli się trzech fundamentalnych zasad przetrwania na potencjalnym „polu walki”: topografii, zdobywania wody oraz rozpalania ogniska. Zamiast nawigacji GPS w telefonach, młodzież musiała polegać wyłącznie na tradycyjnych mapach i kompasach.
- Bez telefona sami musieli radzić sobie z mapą, wyznaczyć trasę i zdecydować, w którym kierunku iść. Dawniej nie było to nic nadzwyczajnego, teraz zdarza się, iż młodzi ludzie po raz pierwszy mieli mapę w ręku - podkreśla druh Matuszak.
Młodzież uczyła się także, jak filtrować brudną wodę oraz jak rozpalać ogień dzięki krzesiwa i naturalnych rozpałek. Dodatkową atrakcją o charakterze obronnym była strefa łucznicza i strzelecka na strzelnicy Bractwa Kurkowego w Krobi, gdzie uczestnicy m.in. samodzielnie budowali proce.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ
https://gostynska.pl/wiadomosci/kilkaset-druhow-i-druhen-sprawdzilo-swoje-umiejetnosci-na-stadionie-spotykamy-sie-zeby-sie-szkolic/akV6ssT5g2ovngBVZUEqDziesięć punktów i strażacka praktyka: od fosy po symulację pożaru
Druga część obozu była dedykowana stricte rzemiosłu strażackiemu. Na uczestników czekało aż 10 specjalistycznych punktów kontrolnych - jednym z najbardziej widowiskowych i edukacyjnych zadań był pokaz bezpiecznego gaszenia tłuszczów.
- Zrobiliśmy to w wersji z makietą szafki, która odgrywała rolę kuchennego okapu. Młodzież mogła zobaczyć, jak ogień po wlaniu wody do płonącego oleju zachowuje się w zamkniętej przestrzeni i jak rozchodzi się na boki. Zwykła kula ognia na wolnym powietrzu robi tylko "show", a tutaj zobaczyli realne zachowanie pożaru - relacjonuje Tomasz Matuszak, dziękując za pomoc druhom z OSP Sobiałkowo.
Młodzi strażacy zostali także m.in. rzuceni na głęboką wodę - i to dosłownie. Na fosie okalającej Wyspę Kasztelańską w Krobi zorganizowano punkt ratownictwa wodnego, gdzie dwuosobowe załogi łodzi uczyły się podejmować poszkodowanego z wody, ćwicząc w specjalistycznych kombinezonach wypornościowych oraz operując kołami ratunkowymi i rzutkami.
Program objął również:
- ratownictwo wysokościowe na specjalnej ściance,
- ratownictwo medyczne z elementami kursu kwalifikowanej pierwszej pomoc (KPP),
- ratownictwo technicznego polegające na szybkiej ewakuacji poszkodowanego z rozbitego pojazdu, gdzie instruktorzy celowo utrudniali zadanie, markując dodatkowe zagrożenia, np. nagły pożar auta.
Międzywojewódzka strażacka integracja i plany na przyszłość
Wydarzenie miało charakter ponadregionalny. Do Krobi zjechały młodzieżowej drużyny pożarnicze z trzech województw, reprezentujące m.in. takie jednostki jak:
- OSP Krobia
- OSP Pudliszki
- OSP Niepart
- OSP Gogolewo
- OSP Sobiałkowo (powiat rawicki)
- OSP Golina Wielka (powiat rawicki)
- OSP Kąkolewo (powiat leszczyński)
- OSP Krzemieniewo (powiat leszczyński)
- OSP Mokrsko (województwo łódzkie
- OSP Kobyla Góra (wojewódzko opolskie)
Przez wspomniane dwa dni członkowie DDP i MDP nie tylko wspólnie się szkolili i przygotowywali "na cięższe czasy", ale także integrowali, co na pewno zaowocuje w przyszłości wieloma strażackimi przyjaźniami. I jest przyczynkiem do myślenia o kolejnych edycjach obozu.
- o ile tylko będą chęci, a zaplecze mamy potężne, to jak najbardziej będziemy dalej organizowali taką strażacką szkołę przetrwania. To dla młodzieży możliwość doskonalenia umiejętności na wielu polach, ale także świetna zabawa i przygoda, którą zapamiętają na lata - podsumowuje z dumą Tomasz Matuszak.
KLIKNIJ ZDJĘCIE, żeby PRZECZYTAĆ REPORTAŻ
https://gostynska.pl/wiadomosci/czy-warto-pomagac-nastolatki-nagrodzone-za-niezwykla-postawe/05Y5v2LAJQTRVPHtQ88b





