Samochód zsunął się do stawu. Na szczęście nikogo nie było w środku

1 godzina temu

W środowy poranek, 29 lipca 2026 roku, przyjechał łowić ryby. Chwilę po tym jak wysiadł z samochodu, auto stoczyło się do... stawu w Kowalewie (w okolicach ulica Zacisze). Po 8:30 na miejsce zadysponowano kilka zastępów straży pożarnej z JRG Pleszew i OSP Kowalew oraz policję.

- Mamy już zlokalizowany pojazd. Znajduje się on 10 metrów od linii brzegowej, na głębokości 4 metrów. Na szczęście w samochodzie, w chwili, w której stoczył się do wody, nikogo nie było - mówi st. kpt. Paweł Mimier, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Pleszewie.

Służby oczekują na przyjazd specjalistycznej grupy wodno-nurkowej z Konina, która pomoże w wydobyciu pojazdu na powierzchnię.

- Nurek, który zejdzie pod wodę, podczepi samochód i podejmiemy próbę wyciągnięcia - mówi kpt. Artur Burchacki z zespołu prasowego KP PSP w Pleszewie.

Dwa stawy w Kowalewie to pozostałości po dawnych wyrobiskach gliny.

https://zpleszewa.pl/wiadomosci/belka-spadla-na-noge-mezczyzny-wypadek-na-wysokosci/XBhjXWtaUTjRp3BFS1Dthttps://zpleszewa.pl/wiadomosci/zderzenie-dwoch-aut-w-brudzewie-dwie-osoby-trafily-do-szpitala/4TUnBGcDstyj3VRtEB4Shttps://zpleszewa.pl/wiadomosci/najlepsze-miejsca-na-weekend-w-wielkopolsce-tu-odpoczniesz-od-codziennosci/H9eYsy7v0LV5UqjOmv48
Idź do oryginalnego materiału