O ile widok dzików w mieście nikogo już nie dziwi, o tyle prawdopodobieństwa spotkania sarny jest znacznie mniejsze. Tymczasem taką przyjemność mieli w środę strażacy z JRK 1 Kraków, którzy bez wahania ruszyli zwierzęciu na pomoc. Cała akcja toczyła się tuż pod Wawelem.
Jak poinformowano na Facebooku Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Krakowie, w środowy poranek strażacy otrzymali nietypowe zgłoszenie. Na Wiśle, na krze lodowej, tuż pod Wawelem jeden z mieszkańców miasta zauważył sarnę. Przybyli na miejsce ratownicy podjęli próbę bezpiecznego wydobycia zwierzęcia, ale to odmówiło współpracy, samodzielnie przedostało się na brzeg, a następnie oddaliło w stronę terenów zielonych. Strażacy, pisząc o tym zdarzeniu w mediach społecznościowych, zaznaczyli, iż „są gotowi pomagać nie tylko ludziom, ale także naszym czworonożnym (i kopytnym) przyjaciołom”.
Sarna w samym sercu Krakowa stanowi niecodzienny widok. Wielu mieszkańców miasta miało natomiast szansę zaznajomić się z dzikami. Władze od lat informują o pojawianiu się ich w obszarach miejskich, także na terenach osiedli, parków czy obrzeżach centrum m.in w okolicach osiedla Podwawelskiego. Taką sytuację – podobnie jak sytuację z pływającą na krze sarną – należy zgłaszać do odpowiednich służb tzn. do:
– Straży Miejskiej Miasta Krakowa (całodobowy tel. alarmowy 986)
– Centrum Zarządzania Kryzysowego (całodobowy tel. alarmowy 12 616 59 99)
– Wydziału Kształtowania Środowiska UMK (tel. 12 616 88 86 – w godz. 7.30 do 15.30).

2 godzin temu








