Tragiczna katastrofa śmigłowca w rejonie Rzeszowa. Zginęły dwie osoby [Aktualizacja]

1 dzień temu

Tragiczna Katastrofa

W sobotę 29 listopada 2025 roku w rejonie miejscowości Malawa koło Rzeszowa doszło do katastrofy śmigłowca, w wyniku której dwie osoby poniosły śmierć

fot. Czytelnik

Przebieg zdarzenia

Zgłoszenie o katastrofie i pożarze wpłynęło do służb około godziny 16:00 na miejscu pracują jednostki PSP i OSP, które ugasiły płonący wrak i zabezpieczyły teren. W działaniach brało udział kilkanaście zastępów straży pożarnej, a ratownicy korzystali m.in. z quadów, dronów by dotrzeć do trudno dostępnego miejsca zdarzenia.

fot. Czytelnik

Typ maszyny i ofiary

Wstępne ustalenia wskazują, iż w katastrofie brał udział śmigłowiec typu Robinson R44. Na miejscu potwierdzono śmierć dwóch osób, które znajdowały się na pokładzie; tożsamość ofiar nie została jeszcze oficjalnie podana przez służby. Ratownicy sprawdzali również okoliczny teren, by wykluczyć udział osób postronnych lub dodatkowe zagrożenia dla mieszkańców pobliskich miejscowości

fot. Flightradar24

Działania śledcze i bezpieczeństwo lotnicze

Okoliczności i przyczyny katastrofy będą wyjaśniane przez policję oraz Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych. Na miejscu zabezpieczono wrak i prowadzone są oględziny, a śledczy będą analizować m.in. zapis lotu, stan techniczny maszyny oraz warunki pogodowe i kwalifikacje załogi. Wstępne komunikaty służb podkreślają, iż dochodzenie może potrwać, zanim zostaną przedstawione oficjalne wnioski.

Aktualizacja 30.11.2025 godz. 11:30, podsumowanie co wiemy:

W sobotę 29 listopada 2025 roku około godziny 16:00 doszło do tragicznej katastrofy śmigłowca w miejscowości Cierpisz koło Malawy w powiecie łańcuckim. Prywatny śmigłowiec Robinson R44 o rejestracji F-HEAT runął na ziemię w trudno dostępnym, zalesionym terenie i stanął w płomieniach.

Fot. fot. Piotr Kucharski/ Airport Rzeszów - Największe Lotnisko Europy Środkowo Wschodniej - FanClub

W katastrofie zginęły dwie osoby – mężczyźni w wieku 41 i 44 lat, będący ze sobą spokrewnionymi mieszkańcami powiatu przeworskiego. Okoliczności i przyczyny wypadku bada policja oraz Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.​

Akcja ratunkowa w gęstej mgle

Zgłoszenie o katastrofie i pożarze wpłynęło do służb ratunkowych około godziny 15:50. Na miejsce zadysponowano masywne siły ratownicze – ostatecznie w akcji, wg różnych źródeł, uczestniczyło od 11 do 15 zastępów Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej z powiatów rzeszowskiego i łańcuckiego oraz z Jednostek Ratowniczo-Gaśniczych w Rzeszowie, łącznie około 50 strażaków.

fot. Piotr Kucharski/Airport Rzeszów - Największe Lotnisko Europy Środkowo Wschodniej - FanClub

Starszy kapitan Jan Czerwonka z Komendy Miejskiej PSP w Rzeszowie relacjonował, iż "jak strażacy przybyli na miejsce to śmigłowiec już był spalony, tylko się tlił". Ze względu na trudno dostępny teren, ratownicy musieli korzystać z quadów i dronów, by dotrzeć do miejsca katastrofy. Świadkowie zdarzenia podkreślali, iż do tragedii doszło w gęstej mgle, co mogło mieć wpływ na przebieg lotu.​

Posłuchaj:

Ostatnie minuty lotu śmigłowca

Według danych lotniczych, śmigłowiec leciał na południe od Rzeszowa, a jego ostatnia zarejestrowana pozycja została odnotowana na wschód od Rzeszowa, na wysokości między Malawą a Kraczkową, o godzinie 14:45:55. Maszyna spadła kilka dalej w okolicach miejscowości Cierpisz, choć początkowo służby informowały o Malawie jako miejscu katastrofy.

FOT. PSP

Rzecznik Prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, starszy brygadier Marcin Betleja, poinformował, iż po dotarciu strażaków maszyna była objęta pożarem. Podkom. Magdalena Żuk z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie podkreśliła, iż "do samego zdarzenia doszło na terenie pow. łańcuckiego w miejscowości Cierpisz, w trudno dostępnym terenie".​

Wrak doszczętnie spłonął

Starszy kapitan Jan Czerwonka z KM PSP w Rzeszowie przekazał, iż śmigłowiec, który rozbił się w lesie, spłonął doszczętnie. W trakcie akcji ratowniczej i gaśniczej w zniszczonej i spalonej maszynie znaleziono ciała dwóch osób.

FOT. PSP

Strażacy ugasili pożar i zabezpieczyli miejsce zdarzenia, prowadząc jednocześnie przeszukiwania terenu – "sprawdzają jeszcze okolice, czy przypadkiem, nikogo więcej tam nie było" – dodał st. bryg. Marcin Betleja. Portal halorzeszow.pl informował, iż ratownicy wykluczali udział osób postronnych oraz dodatkowe zagrożenia dla mieszkańców pobliskich miejscowości.​

Śledztwo wyjaśni przyczyny tragedii

Okoliczności i przyczyny katastrofy będą wyjaśniane przez policję oraz Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych. Na miejscu zabezpieczono wrak i prowadzone są oględziny, a śledczy będą analizować między innymi zapis lotu, stan techniczny maszyny oraz warunki pogodowe i kwalifikacje załogi. Mieszkańcy okolicy relacjonowali, iż przed katastrofą widzieli dziwne manewry śmigłowca. Wstępne komunikaty służb podkreślają, iż dochodzenie może potrwać, zanim zostaną przedstawione oficjalne wnioski dotyczące przyczyn tej tragicznej katastrofy.

Idź do oryginalnego materiału