Udało się wynieść tylko psa. Pożar w Białuniu zniszczył niemal cały dorobek życia

1 dzień temu

Pomocy finansowej potrzebują pogorzelcy z podgoleniowskiego Białunia. Uruchomiona została już zbiórka pieniędzy na ich rzecz.

Do pożaru, przypomnijmy, doszło 19. stycznia.

– W chwili wybuchu ognia nikogo z nas nie było na miejscu. Gdy wróciłam do domu i zobaczyłam płomienie, udało mi się wejść do środka i wynieść naszego psa — jednego z członków naszej rodziny. Nasz dom najprawdopodobniej nadaje się dziś wyłącznie do rozbiórki (…) w tej chwili zatrzymaliśmy się u bliskich. To jednak rozwiązanie tymczasowe. Los zmusił nas do rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Choć wiemy, iż przed nami długi i trudny proces, nie tracimy nadziei, iż krok po kroku uda nam się odbudować nasze życie i znów stworzyć dom. Będziemy wdzięczni za każde okazane wsparcie. Skala zniszczeń jest naprawdę ogromna. Wstępnie straty, jakie ponieśliśmy w wyniku pożaru, szacowane są na około 700 tysięcy złotych. Ogień zniszczył nie tylko budynek, ale także niemal cały dorobek naszego życia, gromadzony przez wiele lat. Dodatkowo samo uprzątnięcie pogorzeliska i zabezpieczenie terenu będzie generowało bardzo wysokie koszty. Droga do odzyskania stabilności będzie długa i bardzo wymagająca – informuje Pani Paulina.

Zbiórka prowadzona jest za pośrednictwem serwisu szczytnycel.pl. Szczegóły TUTAJ.

Idź do oryginalnego materiału