Jak przyznała w rozmowie z naszym reporterem Przemysławem Paczkowskim prezes spółki Marywilska 44 Małgorzata Konarska, firma czekała na ten moment od 12 maja 2024 roku, dnia pożaru.
– Wszyscy, zarówno spółka, jak i najemcy oraz nasi klienci, myślę, iż informację tę przyjęli z dużym zadowoleniem i nadzieją, iż jest to w zasadzie przedostatni krok do rozpoczęcia oczekiwanej odbudowy Centrum Handlowego Marywilska 44 – dodaje prezes.
Spółka przed rozpoczęciem prac budowlanych musi jeszcze sfinalizować umowę na dzierżawę gruntu z miastem. Zgodę na przedłużenie okresu najmu wyraziła rada Warszawy.
Kiedy nowa Marywilska 44?
Na razie nie jest znana data otwarcia nowego centrum handlowego.
– Na to pytanie dzisiaj nie odpowiem, ponieważ wszystko zależy od podpisania nowej umowy dzierżawy. Na pewno od momentu wbicia łopaty potrzebujemy roku na realizację tej inwestycji – wyjaśnia prezes Konarka.
Podczas pożaru spłonęło 1,4 tys. sklepów i punktów usługowych. Służby uznały to zdarzenia za akt sabotażu i zatrzymały w tej sprawie kilka osób.
Pożar Centrum Handlowego Marywilska 44
Do pożaru Centrum Handlowego Marywilska 44 doszło 12 maja 2024 roku. Spłonęło w nim blisko 90 procent hali.
Liczba kupców poszkodowanych w wyniku pożaru oraz ich pracowników szacowana była na około 2 tysiące osób. Śledztwo w sprawie pożaru zostało wszczęte już następnego dnia. Oględziny pogorzeliska rozpoczęto 30 lipca – niezwłocznie po uprawomocnieniu się decyzji nadzoru budowlanego zezwalającej na rozbiórkę spalonej hali. Łącznie w oględzinach udział wzięło 55 prokuratorów i stu policjantów z Komendy Stołecznej Policji oraz innych jednostek garnizonu warszawskiego. Na miejscu pracowało jednocześnie sześć grup oględzinowych, w skład których wchodzili prokuratorzy, policjanci, technicy, biegli z Akademii Pożarniczej w Warszawie oraz operatorzy maszyn.
Premier Donald Tusk w sierpniu 2025 roku informował, iż pożar na Marywilskiej był efektem podpalenia na zlecenie rosyjskich służb.
„Wiemy już na pewno, iż wielki pożar na Marywilskiej był efektem podpalenia na zlecenie rosyjskich służb. Działania koordynowane były przez osobę przebywającą w Rosji. Część sprawców przebywa już w areszcie, reszta została zidentyfikowana i jest poszukiwana. Dopadniemy wszystkich” – napisał premier na portalu X.
Wiemy już na pewno, iż wielki pożar na Marywilskiej był efektem podpalenia na zlecenie rosyjskich służb. Działania koordynowane były przez osobę przebywającą w Rosji. Część sprawców przebywa już w areszcie, reszta została zidentyfikowana i jest poszukiwana. Dopadniemy wszystkich!
— Donald Tusk (@donaldtusk) May 11, 2025
Wspólne oświadczenie w tej sprawie wydali minister sprawiedliwości, prokurator generalnego Adam Bodnar i minister spraw wewnętrznych i administracji, koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, w którym podali, iż polskie służby współpracują ze stroną litewską, gdzie również część sprawców realizowała działania dywersyjne. Przekazali, iż na podstawie zgromadzonych dowodów wiadomo, iż pożar był efektem podpalenia dokonanego na zlecenie rosyjskich służb specjalnych.
„Mamy pogłębioną wiedzę na temat zlecenia i przebiegu podpalenia oraz sposobu jego dokumentowania przez sprawców” – poinformowali.

1 godzina temu











