Sylwestrowa impreza w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana w jednej chwili przerodziła się w koszmar. - Widziałem płonących ludzi, od stóp do głów, nie mieli już ubrań - opisywał jeden ze świadków. - Ludzie biegali we wszystkich kierunkach, krzycząc i płacząc - relacjonowała Włoszka, która wraz z rodziną przybyła do Szwajcarii, by świętować Nowy Rok.