Wystarczy, iż doniesie na Ciebie sąsiad, a możesz mieć poważne konsekwencje

1 godzina temu

Rower przypięty do barierki, wózek dziecięcy stojący pod schodami, hulajnoga przed drzwiami czy niewielka szafka na korytarzu. W wielu warszawskich blokach to codzienny widok. Problem zaczyna się wtedy, gdy pozostawione rzeczy ograniczają drogę ewakuacyjną albo naruszają wymagania ochrony przeciwpożarowej. Wtedy sprawa może skończyć się kontrolą, nakazem usunięcia przedmiotów, a w określonych przypadkach również karą.

Wejście do klatki schodowej jednego z bloków w Warszawie. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Nie chodzi przy tym wyłącznie o estetykę klatki schodowej ani konflikt pomiędzy sąsiadami. Korytarze i klatki schodowe pełnią funkcję komunikacyjną, a często także ewakuacyjną. Podczas pożaru czy silnego zadymienia pozostawiony na przejściu przedmiot może stać się realnym zagrożeniem.

Rower przed mieszkaniem może stać się problemem

Brak miejsca w mieszkaniu sprawia, iż część mieszkańców wykorzystuje klatkę schodową jako dodatkowy schowek. Szczególnie często pojawiają się tam rowery, hulajnogi i wózki dziecięce.

Do tego dochodzą szafki na buty, regały, kartony, donice oraz inne prywatne przedmioty.

Nie każdy przedmiot znajdujący się na klatce automatycznie oznacza mandat. najważniejsze jest to, czy jego ustawienie narusza wymagania ochrony przeciwpożarowej, w szczególności dotyczące możliwości bezpiecznej ewakuacji.

Przepisy zabraniają składowania materiałów palnych na drogach komunikacji ogólnej służących ewakuacji oraz umieszczania przedmiotów w sposób zmniejszający wymaganą szerokość albo wysokość drogi ewakuacyjnej.

Tych rzeczy lepiej nie zostawiać na drodze ewakuacyjnej

Problematyczne mogą być przede wszystkim przedmioty pozostawiane na korytarzach, spocznikach i przy schodach, między innymi:

rowery, wózki dziecięce, hulajnogi, szafki i inne meble, kartony, paczki, donice oraz pozostałe rzeczy ograniczające przejście lub stwarzające dodatkowe zagrożenie pożarowe.

Znaczenie ma nie tylko wielkość przedmiotu. Niewielka hulajnoga pozostawiona w miejscu, przez które podczas ewakuacji przechodzi wiele osób, może stać się przeszkodą, o którą ktoś się potknie.

Jeszcze większy problem może stworzyć duża szafka albo kilka rowerów ustawionych w wąskim korytarzu.

Dlaczego strażacy tak poważnie traktują klatki schodowe?

Podczas pożaru warunki na klatce mogą w krótkim czasie całkowicie różnić się od tych, które znamy na co dzień.

Zadymienie ogranicza widoczność. Mieszkańcy mogą opuszczać budynek w stresie, często w nocy. Strażacy mogą natomiast wchodzić do środka z ciężkim wyposażeniem i prowadzić węże gaśnicze.

Przedmiot, który przy normalnym oświetleniu łatwo ominąć, w zadymionym korytarzu może stać się niebezpieczną przeszkodą.

Droga ewakuacyjna powinna więc umożliwiać sprawne opuszczenie budynku oraz prowadzenie działań ratowniczych.

Sąsiad może zgłosić zastawioną klatkę

Sprawa może rozpocząć się od zwykłego zgłoszenia mieszkańca. o ile ktoś uważa, iż przedmioty znajdujące się na części wspólnej utrudniają ewakuację albo stwarzają zagrożenie, może zwrócić się do zarządcy lub administracji budynku.

Informacja może również trafić do adekwatnych służb, w tym Państwowej Straży Pożarnej.

Zgłoszenie samo w sobie nie oznacza jeszcze automatycznego mandatu. O tym, czy rzeczywiście doszło do naruszenia przepisów, decydują konkretne okoliczności i ustalenia dokonane podczas kontroli.

Dlatego sąsiedzki spór o stojący przed drzwiami rower nie jest równoznaczny z tym, iż jego właściciel na pewno zostanie ukarany. o ile jednak przedmiot faktycznie blokuje lub zwęża drogę ewakuacyjną, sytuacja staje się znacznie poważniejsza.

Administracja może zażądać usunięcia rzeczy

Nie trzeba czekać na interwencję straży pożarnej. Zarządcy i administratorzy budynków również reagują na przedmioty pozostawiane w częściach wspólnych.

W blokach w Warszawie i innych miastach można spotkać komunikaty wzywające mieszkańców do usunięcia rowerów, mebli, kartonów czy innych rzeczy z korytarzy i klatek schodowych.

Warto również sprawdzić regulamin obowiązujący w konkretnej wspólnocie albo spółdzielni. Może on określać zasady korzystania z części wspólnych budynku.

Możliwa jest kara. Nie każda sytuacja oznacza jednak 5 tys. zł mandatu

Naruszenie przepisów przeciwpożarowych może wiązać się z odpowiedzialnością przewidzianą w przepisach. W zależności od okoliczności możliwa jest interwencja odpowiednich służb i zastosowanie sankcji.

Nie należy jednak zakładać, iż każdy rower pozostawiony przed mieszkaniem automatycznie oznacza mandat w wysokości 5 tys. zł. Wysokość i rodzaj sankcji zależą od podstawy prawnej, charakteru naruszenia oraz sposobu zakończenia sprawy.

Znacznie ważniejsza od samej kwoty potencjalnej kary jest zasada: droga służąca ewakuacji nie może być zastawiona w sposób naruszający wymagania bezpieczeństwa.

Wózek dziecięcy też może przeszkadzać

Wózki są jednym z najczęściej pozostawianych na klatkach przedmiotów. Rodzice często nie mają miejsca w mieszkaniu, a codzienne wnoszenie ciężkiego wózka jest uciążliwe.

Z punktu widzenia bezpieczeństwa najważniejsze jest jednak miejsce jego ustawienia.

Jeżeli wózek stoi na drodze ewakuacyjnej i ogranicza wymagane przejście, fakt, iż jest używany przez rodziców małego dziecka, nie usuwa problemu przeciwpożarowego.

Najlepszym rozwiązaniem jest korzystanie z wózkowni albo innego pomieszczenia przeznaczonego przez zarządcę do przechowywania takich przedmiotów.

Uważaj także na szafki na buty

Problemem mogą być również przedmioty, które pozostają na korytarzu przez wiele lat i zaczynają być traktowane przez mieszkańców jako stały element wyposażenia.

Dotyczy to między innymi szafek na buty, półek, regałów czy dużych donic ustawianych obok drzwi wejściowych do mieszkań.

To, iż dany przedmiot stoi w tym samym miejscu od kilku lat i dotychczas nikt nie protestował, nie przesądza o jego zgodności z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej.

Nie zastawiaj drzwi i urządzeń przeciwpożarowych

Przedmioty pozostawione w częściach wspólnych nie powinny również utrudniać dostępu do urządzeń i elementów związanych z bezpieczeństwem budynku.

Nie należy zastawiać wyjść, drzwi, przejść ani miejsc, do których w razie zagrożenia muszą mieć szybki dostęp służby lub osoby odpowiedzialne za budynek.

W praktyce oznacza to, iż znalezienie „wolnego kąta” na klatce nie zawsze wystarczy, aby uznać go za odpowiednie miejsce do przechowywania prywatnych rzeczy.

Gdzie trzymać rower, hulajnogę lub wózek?

Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest korzystanie z miejsc przeznaczonych do przechowywania konkretnych przedmiotów.

W zależności od budynku mogą to być rowerownie, wózkownie, komórki lokatorskie lub inne wydzielone pomieszczenia. o ile takich miejsc nie ma, pozostaje przechowywanie rzeczy we własnym lokalu albo uzgodnienie z administracją innego zgodnego z przepisami rozwiązania.

Nie warto zakładać, iż skoro sąsiad trzyma rower na korytarzu, możemy zrobić dokładnie to samo. Układ budynku, szerokość przejścia i przeznaczenie konkretnego miejsca mogą mieć znaczenie.

Co to oznacza dla Ciebie?

Jeżeli mieszkasz w bloku w Warszawie lub innym mieście i przechowujesz na klatce rower, hulajnogę, wózek dziecięcy, szafkę albo inne prywatne rzeczy, sprawdź, czy nie znajdują się one na drodze ewakuacyjnej i czy nie ograniczają wymaganego przejścia.

Nie czekaj na konflikt z sąsiadem lub pismo od administracji. o ile masz wątpliwości, zapytaj zarządcę budynku, gdzie można bezpiecznie przechowywać dany przedmiot.

Jeśli na klatce znajduje się wózkownia lub rowerownia, korzystanie z niej będzie zdecydowanie bezpieczniejszym rozwiązaniem niż pozostawianie rzeczy na korytarzu.

Pamiętaj też, iż samo zgłoszenie sąsiada nie oznacza automatycznie kary. o ile jednak kontrola wykaże naruszenie wymagań przeciwpożarowych, właściciel przedmiotów może ponieść konsekwencje.

Najważniejsza jest jednak nie wysokość potencjalnego mandatu, ale bezpieczeństwo. W czasie pożaru kilka dodatkowych sekund potrzebnych na ominięcie roweru, szafki czy wózka może mieć zupełnie inne znaczenie niż podczas zwykłego przejścia przez klatkę.

Podstawa prawna

Zasady ochrony dróg ewakuacyjnych wynikają między innymi z rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 7 czerwca 2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów. Odpowiedzialność za naruszanie przepisów przeciwpożarowych może wynikać również z odpowiednich przepisów Kodeksu wykroczeń.

Idź do oryginalnego materiału