X BESKIDZKIE SURSUM CORDA- relacja

tymbark.in 1 godzina temu

Nie traćcie ducha”

Na pielgrzymkowe zaproszenie do udziału w X Beskidzkim Sursum Corda, pomimo padającego deszczu odpowiedziało 14 osób. Pielgrzymowanie rozpoczęliśmy od mszy świętej sprawowanej w kościele parafialnym w Tymbarku przez ks. Proboszcza który na drogę pobłogosławił nam. Następnie udaliśmy się busem w Gorce do Papieżówki. Przy obelisku upamiętniającym pobyt w tym miejscu św. Jana Pawła II tradycyjnie odśpiewaliśmy Barkę a zapalony znicz w naszym imieniu złożył najmłodszy uczestnik, dziewięcioletni Antek. Peleryny na głowę i o 8.30 ruszyliśmy w drogę powrotną przez Jasień, Mogielicę i Łopień do Tymbarku. Po drodze przy Maryjnych kapliczkach na szlaku, dziękczynna modlitwa różańcowa. Padający deszcz wycisza nas i jest to czas na własne rozmyślania. choćby wszystkie ptaszki się wyciszyły, leśna muzyka zamilkła. Przy serduchu Zagórzańskich Dziedzin pod Jasieniem, pierwszy przystanek na uzupełnienie śniadania, poprawienia humoru i siły. Spokojny marsz, równe tempo to cecha gwałtownie zdobytego szczytu Jasienia. Na polanie Kutrzyca zatrzymujemy się przy kapliczce tylko na dziesiątek różańca. Ciągle padający deszcz zmusza nas do dalszej drogi aby na przełęczy pod Mogielicą schronić się pod wiatą dla turystów. Doceniamy tę wygodę i drugie śniadanie przy stole konsumujemy. Przy figurce Matki Bożej kolejny dziesiątek różańca i ruszamy na szczyt Królowej Beskidów. Mijając pszczelą pasiekę pod Mogielicą, wspominamy zmarłego tydzień temu Michała – właściciela tejże pasieki i jako strażaka. Wspominamy również zmarłego Wiesława ze Słopnic, znanego muzyka z zespołu Zbyrcok którego pogrzeb w tym czasie trwa.

Na szczycie Mogielicy sporo turystów. Dziesiątek różańca przy Papieskim Krzyżu, wspólna fotka przy oznaczeniu szczytu, łyk wody i w drogę. Na wieżę widokową nie ma sensu wychodzić. Gęsta mgła zamyka wszelkie próby podziwiania panoramy gór. Schodzimy w stronę przełęczy Rydza – Śmigłego. Tu, na przełęczy czekają na nas koledzy strażacy z OSP Jurków z gorącą zupą i kawą wraz z szarlotką. W ten deszczowy dzień, taki obiad zdecydowanie poprawia humor i wzbogaca energię. Deszcz ustał więc dłuższa przerwa po obiedzie wskazana. Jeszcze tylko zmiana butów u najmłodszego uczestnika i z uśmiechem ruszamy na Łopień. Przy kapliczce na Łopieniu ostatni dziesiątek różańca. Tu spotykamy turystów z Rzeszowa wraz z przewodnikiem. Zachęcamy do wspólnej, przyszłorocznej wędrówki. Zobaczymy co czas pokaże. Obieramy kierunek na Tymbark, wchodzimy na czarny szlak prowadzący do centrum Tymbarku. Na środkowym szczycie, przy domku myśliwskim zatrzymujemy się na koronkę do Miłosierdzia Bożego. Dalsza droga to bajka. Tylko z góry. Do kościoła docieramy o godz. 17.45. Dziękczynna modlitwa, wspólna pamiątkowa fotografia, podziękowania od każdego dla wszystkich i obietnica iż za rok na tym Szlaku Papieskim się znów spotkamy.

Statystyka: wędrowało 14 osób. Z Nowego Sącza – 1, ze Słopnic – 1, z Zamieścia – 1, z Krakowa – 2, z Podłopienia – 3, z Piekiełka – 6. Najmłodszy uczestnik Antek -9 lat z Piekiełka, najstarszy Władysław – 74 lata również z Piekiełka.

W imieniu organizatorów serdeczne podziękowania dla wszystkich uczestnika tej pielgrzymki. Jest to troska i pamięć o naszym Rodaku, świętym Janie Pawle II który dobro Ojczyzny i rodziny zawsze w sercu nosił a teraz z nieba opiekuje się nami. Dziękuje księdzu Janowi, proboszczowi parafii Tymbark za dodawanie otuchy, msze św. i błogosławieństwo. Frankowi który całą drogę niósł brzozowy krzyż a tym samym godnie zastąpił Antoniego. Kolegom strażakom z OSP Jurków którzy bezinteresownie zadbali o naszą energię i dożywiali nas. Każdemu wspierającemu nas duchowo, modlitwą i telefonicznie. Każdemu kto w jakikolwiek sposób pomagał nam. Z całego serca dziękuję.

Andrzej Czernek

[See image gallery at tymbark.in]
Idź do oryginalnego materiału