Mieszkańcy Łochowskiej 47 na Pradze Północ są przeciwni pomieszczeniu śmietnikowemu, które graniczy przez ścianę z mieszkaniami. Wcześniej w pomieszczeniu mieścił się lokal usługowy. Teraz został zamieniony na gospodarczy i są w nim kontenery śmietnikowe.

"Oszukano nas"
Tematem zajęła się reporterka Polskiego Radia RDC Ewa Karpińska. Jak się dowiedziała, zgodę na śmietniki w lokalu wyraziło dwoje członków zarządu wspólnoty, gdzie cały zarząd to trzy osoby. Według mieszkańców nowe pomieszczenie nie jest potrzebne. Kiedy śmietnik na podwórzu, z którego do tej pory korzystali, się spalił, dołożyli się do odbudowy.

– Umowa jest podpisana na pomieszczenie gospodarcze, a zrobiono nam śmietnik, więc oszukano nas. To samowolka. My protestowaliśmy, pisaliśmy pisma, bo tamten blok ma balkony obok. Złożyłam pisma, mam podpisy mieszkańców jednego i drugiego bloku, iż my się nie zgadzamy, opisaliśmy sytuację – mówi Anna Buda, członkini zarządu.
Administracja twierdzi jednak, iż wszystko jest w porządku.
"Zastrzeżenia ma jedna osoba"
Także według ratusza Pragi Północ sprawa śmietników w dawnym lokalu usługowym nie budzi zastrzeżeń.
– Samo pomieszczenie jest odpowiednio przygotowane, może być regularnie myte i utrzymywane w czystości. Do administracji Praskiego Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami ani do administratora wspólnoty nie wpływały protesty czy interwencje mieszkańców w tej sprawie. Zastrzeżenia zgłaszała wyłącznie jedna osoba będąca członkiem zarządu wspólnoty – mówi rzecznik dzielnicy Julian Rembelski.
Mieszkańcy boją się m.in. o to iż w mieszkaniach pojawią się insekty. Uważają też, iż śmietnik usytuowany pomiędzy głównym zaworem gazowym a stacją transformatorową grozi pożarem.


53 minut temu












