Polska wdraża obowiązek montażu w czterech turach. Pierwsza – dla nowych budynków – obowiązuje już od 23 grudnia 2024 roku. Druga, wchodzi 30 czerwca 2026 roku. Właściciele wszystkich mieszkań w Polsce mają czas do 2030 roku. Ale czekanie do ostatniej chwili ma swój koszt – i nie chodzi tylko o pieniądze.
Inspekcja mieszkania | Fot. Shutterstock / Pixabay / Warszawa w Pigułce.Podstawa prawna i cztery etapy wdrożenia
Obowiązek wynika z rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 21 listopada 2024 roku nowelizującego przepisy o ochronie przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów (Dz.U. 2024). Rozporządzenie podpisał minister Tomasz Siemoniak. Wdrożenie jest rozłożone na cztery etapy:
| 23 grudnia 2024 | Wszystkie nowe budynki mieszkalne i hotelarskie oddawane do użytku | Czujnik dymu + czujnik CO (jeśli jest spalanie) | Obowiązuje |
| 1 stycznia 2026 | Budynki handlowe, produkcyjne i magazynowe | Czujnik dymu + czujnik CO (jeśli jest spalanie) | Obowiązuje |
| 30 czerwca 2026 | Lokale mieszkalne z usługami hotelarskimi (Airbnb, wynajem krótkoterminowy, hotele, pensjonaty, agroturystyki, pokoje gościnne) oraz lokale użytkowe z procesem spalania paliwa | Czujnik dymu + czujnik CO | Za 33 dni |
| 1 stycznia 2030 | Wszystkie pozostałe istniejące lokale mieszkalne i pomieszczenia z procesem spalania oddane przed końcem 2025 roku | Czujnik dymu + czujnik CO (jeśli jest spalanie) | Docelowy termin powszechny |
Wyłączone z obowiązku są pomieszczenia objęte systemem sygnalizacji pożarowej (SSP) – tam autonomiczne czujki nie są wymagane, bo budynek ma już zaawansowaną ochronę.
30 czerwca 2026 – kto musi działać do końca miesiąca
Za miesiąc obowiązek uderzy przede wszystkim w dwie grupy. Pierwsza to właściciele lokali na wynajem krótkoterminowy – każde mieszkanie lub pokój oferowany na Airbnb, Booking.com, nocowanie.pl lub podobnych platformach, każda agroturystyka, pensjonat, dom wakacyjny. Wynajem krótkoterminowy jest w przepisie zdefiniowany szeroko: jako krótkotrwałe, ogólnie dostępne wynajmowanie domów, mieszkań, pokoi i miejsc noclegowych. Nie ma tu dolnego progu liczby nocy ani liczby gości.
Druga grupa to lokale użytkowe z procesem spalania paliwa stałego, ciekłego lub gazowego – warsztaty, zakłady rzemieślnicze, lokale gastronomiczne z otwartym ogniem, wszystkie obiekty, w których działa kocioł lub piec na gaz, olej lub węgiel, a które nie były objęte wcześniejszymi etapami.
Właściciel, który do 1 lipca nie zamontuje wymaganych urządzeń, działa sprzecznie z przepisami rozporządzenia. Przepisy nie wskazują wprost wysokości mandatu, ale Państwowa Straż Pożarna ma uprawnienie do nakazania usunięcia uchybień, a w skrajnych przypadkach – do zamknięcia lokalu do czasu ich usunięcia. Poważniejsze są konsekwencje ubezpieczeniowe: brak wymaganych czujników przy pożarze może stanowić dla ubezpieczyciela podstawę do odmowy wypłaty odszkodowania z tytułu rażącego niedbalstwa.
Dlaczego ten przepis w ogóle powstał – statystyki, których nie da się zbagatelizować
W 2024 roku w Polsce doszło do ponad 27 400 pożarów w budynkach mieszkalnych. Zginęło 269 osób, rannych zostało ponad 1 900. W samych zatruciach tlenkiem węgla – „cichym zabójcą” – zginęły 43 osoby, a poszkodowanych zostało niemal 1 200. Około 6 proc. ofiar śmiertelnych zatruć czadem to dzieci, a w grupie poszkodowanych dzieci stanowią 27 proc.
Kluczowa liczba: 60 proc. śmiertelnych przypadków zatrucia tlenkiem węgla miało miejsce w lokalach bez czujnika. W krajach europejskich, gdzie obowiązek montażu obowiązuje od lat – Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, Szwecji – śmiertelność w pożarach domowych jest kilkukrotnie niższa niż w Polsce.
Tlenek węgla jest bezbarwny i bezwonny – ludzie tracą przytomność i giną we śnie, nie czując nic. Czujnik CO wykrywa go na poziomie stężeń, które dopiero po kilku godzinach stają się groźne – dając czas na ewakuację zanim dojdzie do nieodwracalnych uszkodzeń neurologicznych. Na Pomorzu w 2025 roku doszło do 184 interwencji z powodu tlenku węgla – 3 osoby zginęły, 63 zostały ranne.
Co i gdzie montować – wymagania techniczne
Przepisy są precyzyjne: lokal mieszkalny musi mieć co najmniej jedną autonomiczną czujkę dymu. W pomieszczeniach, w których odbywa się spalanie paliwa stałego, ciekłego lub gazowego, wymagana jest dodatkowo autonomiczna czujka tlenku węgla. Czujki muszą spełniać polskie normy: czujka dymu – PN-EN 14604, czujka CO – PN-EN 50291-1. Najtańsze modele z serwisów aukcyjnych mogą norm nie spełniać – zawsze sprawdzaj oznaczenia.
Montaż ma znaczenie: czujnik dymu – na suficie lub maksymalnie 30 cm od sufitu, bo dym unosi się ku górze. Minimum 50 cm od ścian i narożników. Czujnik CO – na wysokości ok. 1,5 metra, bo tlenek węgla ma zbliżoną gęstość do powietrza i nie opada ani nie unosi się jednoznacznie – rozkłada się w pomieszczeniu. Nie instalować przy oknach, drzwiach balkonowych, bezpośrednio nad kuchenką – to źródła fałszywych alarmów.
Konkretne koszty – ile zapłacisz i kiedy
Podstawowy czujnik dymu to wydatek od 33 do 200 zł. Czujnik CO – od 80 do 300 zł. Czujnik kombinowany (dym + CO) – od 139 do 350 zł. Dla typowego mieszkania 2-3 pokojowego: 2 czujniki dymu + 1 czujnik CO to łącznie 200-500 zł. Montaż przez elektryka lub firmę instalacyjną: ok. 50-100 zł za urządzenie. Czujniki wymagają wymiany baterii co rok i pełnej wymiany urządzenia po 8-10 latach.
Właściciele lokali na wynajem krótkoterminowy, którzy zwlekali – uwaga na efekt cenowy. Im bliżej 30 czerwca, tym wyższe ceny i dłuższe terminy oczekiwania na ekipy monterskie. To nie spekulacja – dokładnie ten sam efekt wystąpił przed wdrożeniem obowiązkowej legalizacji wodomierzy i przed wymianą kotłów w programie Czyste Powietrze.
Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdź grupę, w której jesteś
Masz nowe mieszkanie kupione po 23 grudnia 2024 roku: czujniki powinny być zainstalowane przez dewelopera – sprawdź dokumentację odbioru i fizyczną obecność urządzeń. jeżeli ich nie ma, masz podstawę do reklamacji.
Wynajmujesz mieszkanie lub pokój krótkoterminowo – Airbnb, Booking lub w inny sposób: masz czas do 30 czerwca 2026 roku. Zamów czujniki i montaż teraz – za trzy tygodnie firmy instalacyjne mogą nie mieć wolnych terminów. Sprawdź, czy platforma, przez którą wynajmujesz, wymaga potwierdzenia zamontowania czujników – Airbnb ma własne wytyczne w tym zakresie.
Masz w lokalu kocioł, piec lub kominek na gaz, olej lub węgiel i wynajmujesz krótkoterminowo: potrzebujesz obu typów – czujnika dymu i czujnika CO. Obydwa obowiązują od 30 czerwca 2026.
Masz zwykłe mieszkanie, którego nie wynajmujesz: twój termin to 1 stycznia 2030 roku. Ale nie czekaj – czujnik CO kosztuje kilkaset złotych i może dosłownie uratować życie. Brak wymaganych urządzeń przy pożarze może oznaczać problemy z ubezpieczeniem choćby przed formalnym terminem, jeżeli ubezpieczyciel uzna, iż dopuściłeś się rażącego niedbalstwa.
Jesteś zarządcą budynku handlowego, produkcyjnego lub magazynowego: twój etap (1 stycznia 2026) już minął – czujniki powinny być zainstalowane. jeżeli ich nie ma, jesteś w naruszeniu przepisów. PSP może nakaz usunięcia uchybień wydać podczas każdej kontroli.

1 godzina temu










