Drugą dobę strażacy walczą z pożarem lasu w powiecie wołomińskim na Mazowszu. Szef MSWiA Marcin Kierwiński podał w piątek wieczorem, iż pożar na tę chwilę jest opanowany, ale przez cały czas istnieje duże zagrożenie ze względu na suszę i silny wiatr.
Pożar w powiecie wołomińskim - sytuacja stabilna, pożar na tę chwilę opanowany, ale przez cały czas duże zagrożenie ze względu na suszę i silny wiatr - napisał Kierwiński na portalu X w piątek wieczorem.
Pożar w powiecie wołomińskim - sytuacja stabilna, pożar na tę chwilę opanowany ale przez cały czas duże zagrożenie ze względu na suszę i silny wiatr.
— Marcin Kierwiński (@MKierwinski) May 29, 2026
W działaniach 4 kompanie gaśnicze oraz 5 GFFF. w tej chwili na miejscu 295 zastępów (PSP + OSP) oraz 1127 ratowników. Wielka praca już zrobiona pic.twitter.com/SHgo9wos7A
Nie wykluczają podpalenia
Ogień zajął obszar ponad 300 ha. Informację o pożarze strażacy otrzymali w czwartek po południu. Leśnicy nie wykluczają podpalenia.
– Ślady podpalenia widoczne były na terenie lasu prywatnego. To wynika z obserwacji z lotu nad pogorzeliskiem - powiedział Tomasz Józwiak dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie.

Silny wiatr utrudnia dogaszanie pożaru lasu w powiecie wołomińskim. Mierzą się z nim strażacy i piloci dromaderów. W powietrzu wciąż jest pięć samolotów z Warszawy, Radomia i z Piotrkowa Trybunalskiego. Akcję wspiera policyjny Black Hawk.
W piątek po południu strażacy dogasili dziś pożar wierzchołkowy młodego lasu. Z powodu pożaru od czwartku zamknięty jest niemal 30-kilometrowy odcinek drogi krajowej numer 50 między Stanisławowem a Łochowem.

Dogaszanie może potrwać kilka dni
Jak podkreślaja strażacy, dogaszanie całego kompleksu może potrwać kilka dni.
Wszystkie osoby ewakuowane z powodu pożaru, wróciły do swoich domów. Chodzi o 42 osoby z miejscowości Rządza i Ołdakowizna, które ostatnią noc spędziły w szkole w Stanisławowie. Jak zastrzegł jednak komendant stołeczny policji Krzysztof Ogroński - policja w razie potrzeby jest przygotowana do przeprowadzenia kolejnej ewakuacji.
W związku z dużym zagrożeniem pożarowym w lasach IMGW wydał w piątek alerty niemal dla całego kraju.
Premier Donald Tusk, minister Kierwiński oraz szef Państwowej Straży Pożarnej SP nadbryg. Wojciech Kruczek wzięli w piątek przed południem w odprawie w sprawie pożaru. Na miejscu był taże wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski.
Sytuacja jest dynamiczna
Po południu wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz powiedział, że sytuacja pozostaje dynamiczna ze względu na silny wiatr.
Wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz o gaszeniu pożaru lasu w pow. wołomińskim: 💬 Sytuacja jest dynamiczna, ale mamy cały czas podgląd na pożar lasu poprzez drony. Widzimy w sztabie jaka jest sytuacja, gdzie pożar się rozwija, i na tej podstawie kierujemy tam statki powietrzne,… pic.twitter.com/6DfJYUvSi5
— MSWiA 🇵🇱 (@MSWiA_GOV_PL) May 29, 2026
Ocenił, iż zgromadzone na miejscu siły i środki powinny pozwolić na powstrzymanie dalszego rozwoju pożaru. Podkreślił jednak, iż konieczne jest kierowanie kolejnych zastępów strażaków, aby zastępować ratowników pracujących od wielu godzin w trudnych warunkach.
- Na pewno ciężka kolejna noc przed strażakami, którzy tu prowadzą działania – powiedział. I dodał, iż sytuacja przez cały czas jest dynamiczna.

Drony i kamery termowizyjne
Jak relacjonował, dowództwo akcji na bieżąco analizuje sytuację z wykorzystaniem dronów i obrazów termowizyjnych.
Na tej podstawie podejmowane są decyzje o kierowaniu odwodów operacyjnych oraz statków powietrznych w miejsca, gdzie pojawiają się nowe zarzewia ognia.
Według wiceszefa MSWiA największym problemem pozostaje wiatr, który przenosi iskry i powoduje powstawanie kolejnych ognisk pożaru na terenie pogorzeliska. Leśniakiewicz zaznaczył, iż po zmroku samoloty gaśnicze i śmigłowce zakończą działania, jednak noc zwykle sprzyja stabilizacji sytuacji pożarowej. W tym czasie strażacy mają koncentrować się na dogaszaniu zarzewi i zabezpieczaniu terenu.
Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska informowała, iż służby leśne "nie mają wątpliwości", iż pożar wybuchł w lesie prywatnym, a potem objął lasy zarządzane przez Lasy Państwowe.
- Po dokończeniu akcji gaszenia, leśnicy będą przeprowadzać bardzo szczegółową inwentaryzację, na podstawie której podejmiemy decyzję co dalej z tym obszarem zrobić - dodała.
Podkreśliła, iż obszar, który objął pożar, będzie objęty monitoringiem.

1 godzina temu










