„Dogaszanie może potrwać kilka dni”. Pożar puszczy wciąż groźny

1 miesiąc temu
Zdjęcie: „Dogaszanie może potrwać kilka dni”. Pożar puszczy wciąż groźny


Kilka dni może potrwać akcja dogaszania pożaru Puszczy Solskiej na Roztoczu. Sprzymierzeńcem strażaków jest padający deszcz. Teren podzielono na pięć odcinków bojowych.

– Na pierwszym z nich całą noc prowadziliśmy monitoring zarzewi ognia – powiedział podczas porannej konferencji prasowej zastępca komendanta głównego PSP starszy brygadier Sławomir Sierpatowski. – Drugi odcinek bojowy jest to południowa część terenu objętego naszymi działaniami. Jest to najtrudniejszy teren na chwilę obecną. Tam mamy bardzo dużo zarzewi i teren jest położony na miejscach torfowych. Trzeci odcinek bojowy jest to droga wojewódzka nr 849. Tam nasze zastępy przez całą noc również prowadziły dozorowanie tego terenu. Czwarty odcinek, od strony miejscowości Józefów, tam sytuacja jest opanowana.

Na piątym odcinku, czyli na wschodnim obszarze działań, strażacy budują magistralę wodną tak, aby się zabezpieczyć na wypadek zmiany sytuacji pogodowej i większych podmuchów wiatru.

– Mimo trwających od kilkunastu godzin opadów deszczu pożar w Puszczy Solskiej wciąż jest groźny – mówił po porannym posiedzeniu sztabu kryzysowego wiceminister Wiesław Leśniakiewicz. – Mimo, iż warunki atmosferyczne nam sprzyjają, nie oznacza to wcale, iż mamy zakończone działania ratownicze. Bowiem kiedy przeprowadzono choćby w tych godzinach porannych, po tych opadach deszczu rozpoznanie realizowane przez grupy dronowe, mamy przez cały czas zarzewia ognia, które są ukryte. Mamy te tereny torfowe. Całą noc trwały działania ratownicze i prowadzone były akcje związane z minimalizowaniem tego zagrożenia.

Na razie działania z użyciem środków lotniczych są wstrzymane ze względu na niski poziom chmur. W rejonie Puszczy Solskiej od wczoraj pada deszcz, ale według prognoz te opady mają się niedługo skończyć.

Obecnie w akcji gaśniczej bierze udział ponad 800 osób oraz ponad 200 jednostek sprzętu strażackiego.

MaTo / MaK / opr. PrzeG

Fot. Państwowa Straż Pożarna FB

Idź do oryginalnego materiału