Czy ładowarka pozostawiona w kontakcie pobiera prąd?
Ładowarka do telefonu pobiera niewielką ilość energii elektrycznej choćby wtedy, gdy nie jest do niej podłączony telefon. Dzieje się tak dlatego, iż znajdujące się w zasilaczu układy elektroniczne pozostają pod napięciem. Nie oznacza to jednak, iż urządzenie zużywa tyle samo energii co podczas ładowania telefonu.
Współczesne ładowarki projektowane są w taki sposób, aby pobór prądu bez obciążenia był możliwie niski. Jak informuje Business Insider, powołując się na niemiecki portal CHIP, koszty pozostawienia ładowarki w gniazdku przez cały rok są znacznie mniejsze, niż mogłoby się wydawać.
Ile kosztuje ładowarka podłączona do prądu przez cały rok?
Według wyliczeń niemieckich ekspertów, przy cenie energii elektrycznej wynoszącej 31,2 eurocenta za kilowatogodzinę, roczny koszt pozostawienia jednej ładowarki w kontakcie wynosi około 27 eurocentów. To w przeliczeniu zaledwie około 1,20 zł rocznie. Przy nieco wyższych cenach energii wydatek wzrasta do około 1,30 zł.
Oznacza to, iż choćby jeżeli ładowarka pozostaje podłączona do gniazdka przez 24 godziny na dobę, jej wpływ na domowy budżet może być praktycznie niezauważalny. Rzeczywisty koszt zależy jednak od modelu zasilacza, jego sprawności i obowiązującej taryfy za energię.
Cztery ładowarki w domu. Ile prądu zużyją przez pięć lat?
W wielu gospodarstwach domowych każdy z domowników ma własną ładowarkę. Często pozostają one w kontaktach przez wiele miesięcy, a choćby lat.
Eksperci oszacowali również wydatki w przypadku rodziny korzystającej z czterech ładowarek.
- Jedna ładowarka przez rok – około 1,20–1,30 zł.
- Cztery ładowarki przez rok – około 4,80–5,20 zł.
- Cztery ładowarki przez pięć lat – około 22–27 zł.
Wynika z tego, iż choćby kilka ładowarek stale podłączonych do sieci nie musi oznaczać dużego wzrostu rachunków za energię elektryczną.
Co w domu zużywa więcej prądu niż ładowarka?
Eksperci wskazują, iż znacznie większe znaczenie mogą mieć urządzenia pozostawione w trybie czuwania, określanym jako stand-by. Dotyczy to między innymi telewizorów, dekoderów, konsol do gier oraz sprzętów wyposażonych w wyświetlacze i moduły sieciowe. Według niemieckiej organizacji konsumenckiej Verbraucherzentrale
Niedersachsen w niektórych gospodarstwach domowych urządzenia działające w trybie czuwania mogą odpowiadać choćby za 20 proc. zużycia energii elektrycznej. Oczywiście nie jest to wartość charakterystyczna dla wszystkich domu. Wiele zależy od liczby urządzeń, ich wieku oraz sposobu użytkowania. Dlatego osoby szukające oszczędności na rachunkach za energię powinny zwrócić uwagę przede wszystkim na sprzęty, które przez wiele godzin pozostają w stanie gotowości.
Czy trzeba wyciągać ładowarkę z gniazdka? pozostało jeden powód
Choć oszczędności finansowe wynikające z odłączania ładowarki są niewielkie, eksperci zwracają uwagę na kwestię bezpieczeństwa. Starsze, uszkodzone lub niskiej jakości zasilacze mogą ulegać przegrzewaniu. W skrajnych przypadkach awaria urządzenia może doprowadzić do pożaru lub porażenia prądem.
Niemieckie stowarzyszenie elektrotechników VDE wskazuje na zagrożenia związane z wadliwymi ładowarkami i zasilaczami. Szczególną ostrożność należy zachować, jeżeli ładowarka nadmiernie się nagrzewa, ma uszkodzoną obudowę albo podczas jej użytkowania pojawia się nietypowy zapach. Nie oznacza to jednak, iż każda sprawna ładowarka pozostawiona w gniazdku jest niebezpieczna. Ryzyko w przypadku dobrej jakości urządzeń jest niewielkie.
Czy warto odłączać ładowarkę od prądu?
Z przedstawionych wyliczeń wynika, iż przekonanie o ogromnych kosztach pozostawiania ładowarki w kontakcie jest mocno przesadzone. W przypadku nowoczesnych zasilaczy roczny wydatek może wynosić zaledwie kilkadziesiąt groszy lub nieco ponad złotówkę. Nie znaczy to jednak, iż odłączanie urządzeń od sieci jest pozbawione sensu. To prosty sposób na ograniczenie niepotrzebnego poboru energii i wyeliminowanie zasilania nieużywanego sprzętu.
Warto również pamiętać, iż choćby niewielkie zużycie energii przez jedno urządzenie, pomnożone przez miliony ładowarek, przekłada się na znaczące ilości prądu w skali kraju czy całej Europy. Najważniejszy wniosek jest więc prosty: ładowarka pozostawiona w gniazdku rzeczywiście pobiera prąd, ale w przypadku nowoczesnych urządzeń nie generuje dużych kosztów. Większych oszczędności warto szukać przede wszystkim w ograniczaniu zużycia energii przez pozostałe sprzęty domowe.










