To miała być kolejna nocna akcja ratownicza. Gdy około godziny 4:15 nad ranem zawyła syrena alarmowa, druhowie z OSP Witnica ruszyli do remizy przekonani, iż jadą nieść pomoc mieszkańcom. Na miejscu czekał ich jednak szok – płonął ich własny budynek.
Po przybyciu strażacy zobaczyli, iż ogień błyskawicznie objął remizę. W płomieniach znalazł się również samochód gaśniczy, którego nie udało się uratować. Pożar spowodował także rozległe zniszczenia samego budynku.

Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. Straty materialne są jednak ogromne. Ogień i gęsty dym zniszczyły ściany, instalacje oraz wyposażenie remizy. Obiekt wymaga w tej chwili gruntownego remontu, a jednostka została pozbawiona swojego podstawowego samochodu ratowniczo-gaśniczego.
Do działań gaśniczych zadysponowano kilka zastępów straży pożarnej, w tym druhów z OSP Moryń, OSP Mieszkowice oraz strażaków z JRG Gryfino. Na miejscu pracowali również policjanci, którzy wyjaśniają przyczyny i okoliczności wybuchu pożaru.



Po tragedii druhowie uruchomili zbiórkę finansową, która ma pomóc w odbudowie remizy oraz na zakup nowego samochodu gaśniczego. Każde wsparcie ma dla nich ogromne znaczenie i pozwoli szybciej przywrócić jednostkę do pełnej gotowości operacyjnej.
To bolesne wydarzenie pokazuje, iż choćby ci, którzy na co dzień niosą pomoc innym, sami czasem potrzebują wsparcia. Teraz to mieszkańcy i sympatycy pożarnictwa mogą pomóc strażakom z OSP Witnica wrócić do służby.
FOT: OSP Witnica












