Od zgliszcz przez wojskowe koszary i kino. Niezwykła reaktywacja staromiejskiej świątyni w Zamościu

1 godzina temu
Wszystko zaczęło się w 1589 r., gdy hetman Jan Zamoyski sprowadził Braci Mniejszych Konwentualnych. Prawdziwy przełom nastąpił jednak za sprawą jego syna, Tomasza Zamoyskiego. W 1627 r. podarował on zakonnikom parcelę w samym sercu twierdzy – w miejscu dawnej giełdy kupieckiej zaprojektowanej przez samego Bernardo Morando.Od hebanowych snycerzy po pożary i wojnyZamość właśnie świętuje wyjątkowy jubileusz. Mija dokładnie pięć lat od czasu, gdy jeden z najważniejszych zabytków miasta – kościół oo. Franciszkanów – odzyskał swój dawny, blask. Historia tej świątyni to gotowy scenariusz na porywający film historyczny. Są w niej wielkie dzieła fundatorów, pożary, wstrząsy zaborów, wojskowa dewastacja, a wreszcie zwieńczony sukcesem powrót do korzeni.Czytaj też: Ks. Jan Kijas upamiętniony w Brzezinach Bełżeckich. Finał pleneru „Wdzięczni Bohaterom V”Dekadę później, 13 czerwca 1637 r. położono kamień węgielny pod budowę monumentalnego kościoła pod wezwaniem Zwiastowania NMP. Świątynia ukończona w latach 60. XVII wieku zachwycała misterną architekturą – smukła, wypiętrzona bazylika z korynckimi pilastrami i prekursorską fasadą zachodnią stała się perłą na mapie architektonicznej regionu. Wnętrze zdobiły potężne rzeźby Apostołów, hebanowe i złocone ołtarze, barwne polichromie oraz bogaty cykl malarski.Jednak los nie oszczędzał franciszkańskiej świątyni. Pożar z 1672 r. zniszczył wnętrza, a prawdziwy dramat przyniósł okres zaborów.Droga przez mękę: Od kościoła do… kinaW 1784 r. zakonnicy zostali zmuszeni do opuszczenia miasta. W kolejnych dziesięcioleciach dawna świątynia przechodziła z rąk do rąk, a jej sakralny charakter brutalnie zatarto:W latach 1809–1819 Austriacy, a następnie wojsko przeznaczyli świątynię na magazyn zboża i materiałów artyleryjskich. W 1821 rozbiórce poddano klasztor i dzwonnicę, a wnętrze kościoła zaadaptowano na wojskowe koszary. Ponad 70 lat później, w 1895 r. ściany nawy obniżono o niemal 4 metry, a charakterystyczne szczyty rozebrano. W XX wieku budynek kościoła Franciszkanów wykorzystywano i jako kinoteatr, mieściło się również liceum plastyczne, a także popularne kino „Stylowy”. Czytaj również „Walki o granice II RP”. Znamy laureatów konkursu historycznego w powiecie tomaszowskimDopiero w 1994 r, po dekadach starań, franciszkanie odzyskali obiekt i rozpoczęli powolny proces przywracania mu dawnej świetności.Wielki powrót i nagrodzona precyzjaOstateczny przełom przyniósł projekt badawczo-konserwatorski, którego zwieńczeniem były prace budowlane i konserwatorskie z lat 2017–2021. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu ówczesnego proboszcza i gwardiana, o. Andrzeja Zalewskiego, a także pracy zespołu ekspertów (projekt mgr. inż. arch. Sebastiana Ćwierza, wykonawstwo firmy Lubren oraz AEIKON Pracowni Konserwacji Zabytków Marka Trochy), historyczny kształt budynku został zrekonstruowany z niezwykłą dbałością o detale.Koszt inwestycji zamknął się w kwocie blisko 28 mln zł (z czego aż 23,7 mln zł stanowiło dofinansowanie z funduszy Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko). Zwieńczeniem tych wysiłków było przyznanie parafii w 2023 r. prestiżowej nagrody Lubelskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków – „Laur Konserwatorski”.Dziś, po pięciu latach od zakończenia prac modernizacyjnych, remontowych i konserwatorskich, w panoramie Zamościa znów prezentuje się jeden najważniejszych zabytków w tym mieście. Kościół oo. Franciszkanów nie tylko odzyskał utraconą tożsamość, ale po raz kolejny stał się architektonicznym symbolem historycznej potęgi miasta.
Idź do oryginalnego materiału