Pow. chełmski. Pożar auta, komórki i domku letniskowego. Zatrzymanie krążenia u 65-latki

2 godzin temu
Ogień na prywatnej posesji w ChełmiePo godzinie 14:00 przy ulicy Barbary Sztembis w Chełmie w ogniu stanął zaparkowany na jednej z posesji samochód osobowy. Płomienie pojawiły się nagle w komorze silnika volkswagena i gwałtownie się rozprzestrzeniały. Na miejsce skierowano zawodowych strażaków z chełmskiej komendy. Choć pożar udało się opanować, auto nie nadaje się już do użytku. Na szczęście w chwili wybuchu ognia w pojeździe nikogo nie było. Wszystko wskazuje na to, iż przyczyną mogło być zwarcie instalacji elektrycznej.Komórka i domek w ogniuNatomiast po godzinie 15.30 strażacy z Chełma walczyli z pożarem w Brzeźnie. Zapalił się tam drewniany budynek gospodarczy. Akcja gaśnicza trwała ponad 3 godziny i 40 minut. Wzięły w niej udział także jednostki ochotnicze z Dorohuska i Ostrowa.Wstępne ustalenia wskazują, iż przyczyną pożaru mogło być zwarcie instalacji elektrycznej. Straty oszacowano na około 80 000 zł – spłonął nie tylko budynek, ale również składowane wewnątrz narzędzia i sprzęty.To jednak nie był koniec pracy chełmskich strażaków tego dnia. Przed godziną 4:00 rano wezwano ich do miejscowości Uher, gdzie w ogniu stanął domek letniskowy. Obiekt praktycznie doszczętnie spłonął, a straty wyceniono na 20 000 zł. Tu również za najbardziej prawdopodobną przyczynę uznaje się zwarcie instalacji. W obu przypadkach w budynkach nikogo nie było, więc na szczęście nie ma osób poszkodowanych.Pożar sadzy w gminie SawinWieczorem, po godzinie 20:40, strażacy interweniowali także w Krobonoszy (gmina Sawin). Doszło tam do pożaru sadzy w przewodzie kominowym. Dzięki szybkiej reakcji ratowników z Chełma i OSP Sawin, ogień nie rozprzestrzenił się na cały budynek, choć nadpaleniu uległy krokwie dachu. Służby apelują o regularne przeglądy kominiarskie, które mogą zapobiec podobnym zdarzeniom.Dramatyczna walka o życie w WojsławicachStrażacy każdego dnia ratują mienie, ratują ludzi, ale niekiedy są też świadkami dramatów. Wczoraj około godziny 15:30 dostali wezwanie z Wojsławic. U 65-letniej kobiety doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Jako pierwsi na miejscu pojawili się druhowie z OSP Wojsławice, którzy natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Chwilę później dołączyli do nich strażacy z Chełma oraz zespół ratownictwa medycznego. Niestety, mimo walki o życie i zaangażowaniu wielu osób kobiety nie udało się uratować. Lekarz mógł już jedynie stwierdzić zgon.Czytaj też:
Idź do oryginalnego materiału