– 9 stycznia w jednej chwili straciliśmy to, co budowaliśmy przez ostatnie 5 lat. Pożar poważnie uszkodził nasz dom – strop, dach, instalacje oraz kominek – przekazała Elżbieta Świderska w mediach społecznościowych.W swoim wpisie przyznała, iż prośba o pomoc była dla nich niezwykle trudna. Marcin Świderski jest druhem Ochotniczej Straży Pożarnej w Starej Kornicy. Przez lata brał udział w działaniach ratowniczych i pomagał innym w sytuacjach kryzysowych. Tym razem pomoc okazała się potrzebna jego rodzinie.Do pożaru doszło około godziny 13:15. Ogień nie strawił całego budynku, jednak spowodował bardzo poważne zniszczenia, które w tej chwili uniemożliwiają jego normalne użytkowanie. Uszkodzona została znaczna część instalacji elektrycznej oraz wodnej, w tym system ciepłej wody użytkowej. Zniszczeniu uległ również kominek wraz z dystrybucją gorącego powietrza na cały dom oraz dymnik. Szczególnie poważne są uszkodzenia konstrukcyjne budynku. Ogień naruszył strop, a także elementy dachu – krokwie i belki zostały opalone i osmolone. Rodzi to poważne wątpliwości co do dalszego bezpiecznego użytkowania budynku. Całkowitej wymiany wymagają sufity w kuchni, salonie i jednej z sypialni, natomiast łazienka będzie musiała przejść generalny remont. Wiele pomieszczeń nosi ślady działania wysokiej temperatury oraz zadymienia.Przyczyną pożaru była nieszczelność kanału dymowego – wada, której, jak zaznaczają poszkodowani, nie byli w stanie wcześniej zauważyć ani przewidzieć. w tej chwili dom wymaga stałego wietrzenia i osuszania. O jego dalszym losie zadecyduje inspektor nadzoru budowlanego, który oceni, czy możliwy będzie remont, czy konieczna okaże się rozbiórka i budowa nowego obiektu.Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, iż zaledwie w listopadzie 2025 roku Ela i Marcin zakończyli generalny remont wnętrza domu. W jego ramach wykonano nową zabudowę z płyt kartonowo-gipsowych, położono nowe podłogi, wymieniono instalacje elektryczne i wodne oraz zamontowano nowe ogrzewanie. Jak podkreślają, był to ogromny wysiłek finansowy i organizacyjny, a dom miał wreszcie stać się bezpiecznym miejscem na długie lata.Publiczna zbiórka została uruchomiona na portalu „Się pomaga” pod adresem siepomaga.pl/swiderscy. – Zbieramy środki na remont domu lub budowę nowego, jeżeli obecny nie będzie nadawał się do uratowania – informuje Elżbieta Świderska. Zakładana kwota wsparcia wynosi 372 341 zł. Małżeństwo zaznacza, iż zbiórka prowadzona na portalu jest jedyną autoryzowaną formą internetowego wsparcia. Jak podkreślają, każda wpłata i każde udostępnienie ma dla nich ogromne znaczenie w obliczu niepewności co do dalszego losu domu i koniecznych prac.– Jesteśmy bardzo wzruszeni, odzewem jaki otrzymaliśmy już w naszej sprawie. Nasza rodzina, przyjaciele i druhowie z OSP Kobylany pomogli nam w najcięższym momencie, wtedy kiedy ogromny mróz i opady śniegu wpadały wprost do naszego domu. To oni pierwsi stali na straży naszego bezpieczeństwa i pomogli nam zabezpieczyć dom w najbardziej kryzysowym momencie. Dziękujemy z całego serca – przekazało małżeństwo.Pomoc pogorzelcom zaproponowała także parafia pw. św. Antoniego Padewskiego w Huszlewie.„W tym trudnym, zimowym czasie stracili dach nad głową. Dziś potrzebują wsparcia i naszej pomocy. Możemy to zrobić osobiście, przez zbiórkę publiczną na portalu »Się pomaga«, lub też złożyć ofiarę na tacę w niedzielę 25 stycznia, którą przekażemy w całości na pomoc tym młodym ludziom. Dziękuję w ich imieniu za wszelką pomoc i wsparcie jaką, w tych trudnych dniach otrzymują od wszystkich ludzi dobrej woli” – napisał proboszcz parafii, ks. Zbigniew Rozmysł.CZYTAJ TEŻ: Biała Podlaska połączy siły, by spełnić marzenie chłopca o samodzielnościŁosice. XIV edycja festiwalu kolędowego już w piątek!Nowy wóz dla OSP KSRG Serpelice! [GALERIA ZDJĘĆ]