Droga Prawego to nie szal
Co w noc, przed chłodem chroni lico –
I pięknym haftem budzi żal
U tych co pragną – a nie widzą (…)
Gdy duszę budzi Wiary skra
Co wnet rozpali Boży ogień;
Który spojrzeniem jasnym trwa
Ponad niewiarę, ponad trwogę
Nadzieja, siostra Wiary śni
By zawsze tej dotrzymać kroku;
Jej wzrok wśród mroku ciepło lśni
Gdy przebudzona, czuwa wokół
Jeśli z Nadziei śmiejesz się
I jeżeli nie znasz i drwisz z Wiary
To czemu Miłość – wierzysz jej!!
Czy znasz fundament bardziej trwały?
Czy chcesz przeczytać taki wiersz:
Droga Prawego to kanony!
To nie pogarda poprzez śmiech
Co w ignorancji zatracony…
Gdy chcesz szacunku – szanuj sam;
Nie próbuj burzyć monolitu
Który od wieków w prawie – trwa
Pomimo pustki Twego krzyku
Nie tylko Miłość – serca mgła
Krzyżem Prawego jego droga
Która swój koniec zawsze ma;
On tam – gdzie już zamarła trwoga..
W trzech ogniach – roztopiony głaz
To światło, siła w sercu błoga;
Tak jasne, jak istnienie nas
Tak czyste, jak Prawego droga…








