To jest noc, której mieszkańcy Błędowa w gminie Pomiechówek długo nie zapomną. Ciszę zimowego wieczoru przerwał niepokojący szum wody. Błędowo znalazło się w centrum dramatycznych wydarzeń – rzeka Wkra, zatrzymana przez potężny zator lodowy, zaczęła gwałtownie się spiętrzać. W pewnym momencie przekroczyła stan alarmowy i wyszła z koryta.

Woda rozlała się na przyległe tereny, wdzierając się tam, gdzie jeszcze kilka godzin wcześniej panował spokój. Podtopieniem zagrożonych jest około 20 posesji – zarówno domków letniskowych, jak i domów całorocznych. Potwierdzono zalanie czterech garaży. Na szczęście nie ma informacji o osobach poszkodowanych, ale strach i niepewność wciąż unoszą się nad okolicą.
Na miejscu natychmiast rozpoczęła się walka z żywiołem. Do Błędowa skierowano 18 zastępów Straży Pożarnej z Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie. W działaniach uczestniczy 65 strażaków, którzy od godzin pracują bez wytchnienia. Układają worki i rękawy z piaskiem, budując prowizoryczne zapory, próbując zatrzymać wodę i ochronić kolejne budynki. Teraz koncentrują się na tym, by ukierunkować rozlewisko z powrotem do koryta rzeki.
Sytuacja jest poważna, dlatego powołano lokalny sztab kryzysowy. Służby Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji pozostają w pełnej gotowości. Na miejscu pojawili się minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz wojewoda mazowiecki Mariusz R. Frankowski. Ich obecność ma zapewnić sprawną koordynację działań i szybkie reagowanie na każdy możliwy scenariusz.
Wieczorne odczyty z wodowskazu w Borkowo przyniosły ostrożną nadzieję – poziom wody zaczął opadać. To sygnał, na który wszyscy czekali. Choć zator lodowy przez cały czas zalega w korycie Wkry, sytuacja jest w tej chwili stabilizowana.
To jednak wciąż walka z nieprzewidywalnym przeciwnikiem. Lód i woda nie uznają zmęczenia ani zegara. Strażacy pracują w trudnych warunkach, w chłodzie i wilgoci, wiedząc, iż od ich determinacji zależy bezpieczeństwo mieszkańców.
Nasz reporter jest na miejscu i na bieżąco monitoruje rozwój wydarzeń. Będziemy informować o każdej zmianie sytuacji.





Fot: Marek Śliwiński
- Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. jeżeli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
- Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
- Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas interesujący temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!














