
W Mystkowie w gminie Kamionka Wielka doszło niedawno do pożaru, który doszczętnie zniszczył dach domu jednorodzinnego. Choć dramat rozegrał się w środku zimy, a warunki pogodowe nie sprzyjały żadnym pracom budowlanym, pomoc ruszyła błyskawicznie. W ciągu kilkunastu dni budynek zyskał nowe pokrycie dachowe, a cała akcja stała się przykładem solidarności, której w regionie wciąż nie brakuje. Z informacji przekazywanych przez lokalne źródła wynika, iż pożar miał miejsce w nocy z 21 na 22 stycznia. Na szczęście nikt nie ucierpiał, jednak straty były poważne – dom w obecnym stanie nie nadawał się do zamieszkania. Ruszyła zbiórka, a mieszkańcy zaczęli organizować wsparcie dla rodziny, która z dnia na dzień została bez dachu nad głową.
extraDACH Nowy Sącz uruchomił akcję. „Nie było czasu do stracenia”
Kluczową rolę w działaniach odegrał oddział extraDACH Nowy Sącz, który – po tym, jak informacja o tragedii dotarła do firmy z mediów – zdecydował o rozpoczęciu akcji pomocowej. Jak podkreśla Adam Mordarski, dyrektor oddziału extraDACH Nowy Sącz, liczyła się każda doba. „Po informacji o pożarze w miejscowości Mystków, która dotarła do nas z mediów, postanowiliśmy jako oddział extraDACH Nowy Sącz rozpocząć akcję pomocy pogorzelcom. Działania polegały na szybkiej organizacji materiałów potrzebnych do odbudowy dachu i tak wraz z firmami Blachotrapez oraz Bryza Systemy Rynnowe dostarczyliśmy kompletne pokrycie dachowe” – przekazał. W praktyce oznaczało to ekspresową mobilizację i logistykę, bo przy zimowej pogodzie każdy dzień bez zabezpieczonego budynku mógł skończyć się kolejnymi zniszczeniami.
Dach rozebrany i postawiony od nowa. Prace ruszyły po sześciu dniach
Według relacji Adama Mordarskiego, prace rozpoczęły się zaledwie sześć dni po pożarze i trwały łącznie 12 dni. To tempo, które w normalnych warunkach robi wrażenie, a przy mrozach i zimowej aurze – wygląda wręcz jak operacja „na wczoraj”. „Prace rozpoczęły się już po sześciu dniach od pożaru i trwały 12 dni. Pomimo zimy i panujących mrozów wykonawcy z Polskiego Stowarzyszenia Dekarzy oddział Nowy Sącz bardzo gwałtownie zebrali ekipę do pracy i bezinteresownie rozebrali zniszczony dach i postawili nowy” – informuje dyrektor oddziału extraDACH. W trakcie prac extraDACH Nowy Sącz zadbał również o wsparcie dla dekarzy pracujących w trudnych warunkach. „extraDACH oddział Nowy Sącz dostarczał dekarzom ciepłe posiłki ze względu na niskie temperatury. Działania musiały być szybkie ze względu na porę roku, gdzie nie można było ryzykować, iż budynek zostanie bardziej uszkodzony warunkami pogodowymi” – podkreśla Adam Mordarski.
Blachotrapez i Bryza dołączyły do akcji. Kompletny dach trafił na miejsce
W działania zaangażowały się również znane marki z branży budowlanej. Jak potwierdza extraDACH, dzięki współpracy z firmami Blachotrapez oraz Bryza Systemy Rynnowe udało się dostarczyć pełny zestaw materiałów potrzebnych do wykonania nowego dachu, w tym także system rynnowy. To właśnie takie wsparcie – szybkie, konkretne i w pełni praktyczne – często decyduje o tym, czy pogorzelcy są w stanie wrócić do normalności w ciągu tygodni, czy dopiero po wielu miesiącach.
To już druga taka akcja. „Pomoc nie może kończyć się na słowach”
Jak zaznacza Adam Mordarski, nie była to pierwsza wspólna inicjatywa extraDACH Nowy Sącz i Polskiego Stowarzyszenia Dekarzy oddział Nowy Sącz. „To już druga wspólna akcja pomocy extraDACH Nowy Sącz wraz z PSD oddział Nowy Sącz” – przekazał. Historia z Mystkowa pokazuje, iż w regionie wciąż działa mechanizm, który w kryzysowych chwilach potrafi ruszyć natychmiast – bez kamer, bez rozgłosu i bez kalkulacji. Po prostu wtedy, kiedy ludzie naprawdę tego potrzebują.
Fot.: archiwum


2 godzin temu


![[FOTO] Pożar w Starym Bielsku. Ogniem objęty jest opuszczony młyn](https://img.bielsko.info/2026/02/interwencja_strazy_pozarnej_przy_ul_sobieskiego_w_bielsku_bialej_13_02_2026_25b5.jpeg)








