To jedna z ważniejszych zmian dotyczących bezpieczeństwa polskich mieszkań i domów. Przepisy wprowadzające obowiązek montowania autonomicznych czujek dymu i tlenku węgla już obowiązują, ale terminy są różne. W nowych lokalach wymóg działa już teraz, właściciele starszych mieszkań i domów mają czas do 1 stycznia 2030 roku. Państwowa Straż Pożarna apeluje jednak, żeby nie czekać do ostatniej chwili.
Fot. Warszawa w PigułceNiewielkie urządzenie za kilkadziesiąt złotych ma docelowo znaleźć się praktycznie w każdym polskim mieszkaniu i domu.
Chodzi o autonomiczną czujkę dymu, a w określonych pomieszczeniach również czujkę tlenku węgla, czyli czadu.
Zmiana nie jest już projektem ani zapowiedzią. Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji zostało ogłoszone 22 listopada 2024 roku i weszło w życie 23 grudnia 2024 roku. Akt prawny ma w tej chwili status obowiązującego.
Najważniejszy jest jednak szczegół: ustawodawca przewidział okresy przejściowe. Dlatego jedni muszą mieć czujki już teraz, a inni otrzymali jeszcze kilka lat na dostosowanie budynków.
Czujka dymu ma być w każdym lokalu mieszkalnym
Przepisy są w tym zakresie bardzo konkretne.
Rozporządzenie stanowi, iż lokal mieszkalny należy wyposażyć w co najmniej jedną autonomiczną czujkę dymu spełniającą wymagania odpowiedniej Polskiej Normy.
Inaczej wygląda kwestia czujki tlenku węgla.
Ta nie będzie wymagana w każdym pomieszczeniu każdego mieszkania. Obowiązek dotyczy pomieszczeń, w których odbywa się proces spalania paliwa stałego, ciekłego lub gazowego.
W praktyce znaczenie ma więc sposób ogrzewania i wyposażenie konkretnego pomieszczenia.
Kto musi mieć czujkę już teraz, a kto ma czas?
To najważniejsza część nowych przepisów.
| Istniejące mieszkanie lub dom użytkowany przed wejściem nowych przepisów | od 1 stycznia 2030 r. | od 1 stycznia 2030 r., o ile w pomieszczeniu odbywa się spalanie paliwa |
| Nowy lokal mieszkalny objęty nowymi przepisami | obowiązek już obowiązuje | obowiązek już obowiązuje w pomieszczeniach, w których odbywa się spalanie paliwa |
| Istniejący lokal/pomieszczenie świadczące usługi hotelarskie | obowiązek już obowiązuje od 30 czerwca 2026 r. | od 30 czerwca 2026 r., o ile spełnione są warunki określone w przepisach |
| Nowy obiekt/pomieszczenie objęte przepisami o usługach hotelarskich | obowiązek już obowiązuje | obowiązek już obowiązuje tam, gdzie odbywa się spalanie paliwa |
Takie terminy wynikają bezpośrednio z przepisów przejściowych rozporządzenia i są w tej chwili przypominane przez Państwową Straż Pożarną.
Masz stare mieszkanie? Kluczowa data to 1 stycznia 2030 roku
Dla milionów właścicieli istniejących mieszkań i domów najważniejszą datą jest właśnie 1 stycznia 2030 roku.
Jeżeli lokal mieszkalny był już użytkowany w momencie wejścia nowych przepisów w życie, ustawodawca przewidział okres przejściowy.
Dopiero od początku 2030 roku wymagania dotyczące autonomicznych czujek dymu będą stosowane powszechnie do takich lokali.
Podobny termin przewidziano dla czujek tlenku węgla w istniejących pomieszczeniach mieszkalnych, w których odbywa się spalanie paliwa stałego, ciekłego lub gazowego.
Dlatego PSP prowadzi kampanię pod bardzo wymownym hasłem:
„2030 to obowiązek. Dziś to rozsądek”.
Strażacy zachęcają, żeby nie traktować 2030 roku jako terminu, do którego warto zwlekać.
W nowych budynkach obowiązek już działa
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja nowych lokali.
PSP wyjaśnia, iż w przypadku nowych budynków lub obiektów oddawanych do użytkowania obowiązek montażu odpowiednich autonomicznych czujek obowiązuje z chwilą przystąpienia do użytkowania.
To istotne rozróżnienie.
Nie można więc napisać, iż „wszyscy Polacy mają czas do 2030 roku”. Część nieruchomości już w tej chwili podlega nowym wymaganiom.
Wynajmujesz mieszkanie turystom? Tutaj termin już minął
Jeszcze szybciej nowe wymagania objęły miejsca świadczące usługi hotelarskie.
W przypadku istniejących pomieszczeń i jednostek mieszkalnych, w których świadczone są takie usługi, termin dostosowania wyznaczono na 30 czerwca 2026 roku.
Oznacza to, iż we wrześniu 2026 roku obowiązek już działa.
Straż Pożarna wskazywała przy wprowadzaniu przepisów, iż osoby nocujące w takich miejscach często nie znają budynku ani zastosowanych w nim rozwiązań przeciwpożarowych. Z tego powodu ustawodawca przewidział dla tej kategorii znacznie krótszy okres przejściowy.
Czujka czadu nie będzie potrzebna wszędzie
Tutaj również warto uważać na uproszczenia.
Powszechny będzie obowiązek czujki dymu. Czujka tlenku węgla zależy od występowania procesu spalania.
Przepisy wymagają autonomicznej czujki CO w pomieszczeniu, w którym odbywa się spalanie paliwa stałego, ciekłego lub gazowego.
Dlatego PSP, mówiąc o powszechnym obowiązku od 2030 roku, dodaje zastrzeżenie, iż czujki tlenku węgla dotyczą pomieszczeń, w których występuje takie źródło spalania.
Dlaczego państwo wprowadziło taki obowiązek?
Powód jest bardzo konkretny.
Państwowa Straż Pożarna podaje, iż każdego roku w mieszkaniach i domach dochodzi do kilkudziesięciu tysięcy pożarów oraz ponad tysiąca zatruć tlenkiem węgla. Ryzyko szczególnie rośnie w okresie grzewczym.
Czad jest szczególnie niebezpieczny, ponieważ człowiek nie jest w stanie wykryć go zmysłami.
Jest bezbarwny i bezwonny. Czujka może zaalarmować mieszkańców na tyle wcześnie, aby mogli opuścić pomieszczenie i wezwać pomoc.
Czujkę trzeba również odpowiednio zamontować
Samo kupienie urządzenia i położenie go na półce nie rozwiązuje problemu.
Przepisy wskazują, iż autonomiczne czujki należy montować, konserwować i eksploatować zgodnie z instrukcją producenta.
PSP zaleca, aby czujka dymu znajdowała się na suficie, najlepiej m.in. w korytarzu i sypialniach oraz na każdej kondygnacji. Czujkę tlenku węgla należy natomiast lokalizować w pobliżu źródła spalania zgodnie z zasadami montażu danego urządzenia. Strażacy przypominają też o regularnym testowaniu czujek i kontrolowaniu baterii.
Czujka nie zastępuje kominiarza
To kolejna bardzo ważna rzecz.
Posiadanie czujki nie zwalnia właściciela domu z obowiązku dbania o instalacje i przewody kominowe.
PSP przypomina o okresowych przeglądach i czyszczeniu przewodów kominowych oraz sprawdzaniu wentylacji. Strażacy podkreślają wprost, iż czujka tlenku węgla nie zastępuje przeglądu technicznego przewodów wentylacyjnych i kominowych.
Czujka jest ostatnią linią ostrzegania. Ma poinformować o niebezpieczeństwie, ale nie usuwa jego przyczyny.
2030 rok wydaje się odległy, ale Straż Pożarna mówi: nie czekaj
Dla właściciela mieszkania czy domu użytkowanego jeszcze przed wejściem nowych przepisów sytuacja jest więc jasna.
1 stycznia 2030 roku czujka dymu stanie się obowiązkowym wyposażeniem istniejących lokali mieszkalnych. W pomieszczeniach, w których spalane jest paliwo stałe, ciekłe lub gazowe, zastosowanie znajdzie również obowiązek dotyczący czujki tlenku węgla.
Nie trzeba jednak czekać ponad trzech lat.
Państwowa Straż Pożarna już teraz apeluje o montowanie urządzeń, szczególnie przed sezonem grzewczym. W tym przypadku przepisy wyznaczają ostateczny termin, ale bezpieczeństwo mieszkańców zaczyna się znacznie wcześniej.
I właśnie dlatego strażacy sprowadzają całą zmianę do jednego prostego komunikatu: 2030 to obowiązek, ale dziś to rozsądek.

1 godzina temu









